Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Paweł Brożek: Chciałbym przeprosić kibiców
Data publikacji: 22-11-2009 20:41Napastnik Białej Gwiazdy, Paweł Brożek, przyznał po meczu z Cracovią, że mistrzowie Polski są w dołku. „Myślałem, że mecz z Legią to była wpadka. Natomiast dzisiejsze spotkanie utwierdziło mnie w przekonaniu, że jesteśmy w kryzysie” – mówił przybity.
Trudno cokolwiek powiedzieć po takim meczu.
Masz rację. W tym momencie nasuwa mi się tylko jedno na myśl: chciałbym przeprosić kibiców za to, co się wydarzyło. Trudno mi znaleźć wytłumaczenie na to, co się stało w Sosnowcu.
Co się stało, że rozpoczęliście ten mecz tak źle? W pierwszych dwudziestu minutach to Cracovia przeważała.
Może wynikało to ze stawki spotkania. Nie ma co ukrywać, gołym okiem widać, że przechodzimy kryzys. Myślałem, że mecz z Legią to była wpadka. Natomiast dzisiejsze spotkanie utwierdziło mnie w przekonaniu, że jesteśmy w kryzysie. Źle weszliśmy w ten mecz. Gdybyśmy zaczęli grać agresywnie, wysoko, to mielibyśmy na początku parę sytuacji. Natomiast nie wyszliśmy z takim zębem, agresją. Dopiero po pewnym okresie opanowaliśmy tą sytuację, wszystko wyglądało tak, jak miało wyglądać, tylko brakowało w tym momencie bramki.
Czy to znaczy, że Wisła nie potrafi wygrywać już meczów o stawkę?
Myślę, że nie. Oczywiście przegraliśmy w tej rundzie wszystkie prestiżowe spotkania. Nie tak to sobie wyobrażaliśmy. Brak Arka Głowackiego i Radka Sobolewskiego jest bardzo widoczny. Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych, ale w ich przypadku jest t akurat nieprawda.
Słyszeliście te śpiewy kibiców w drugiej połowie?
Tak, oczywiście. Trudno im się dziwić, że tak zareagowali po takich porażkach, dlatego wypada ich tylko przeprosić.
Druga część meczu rozpoczęła się z opóźnieniem, bo kibice nie chcieli zdjąć jednej z flag. Ty tam pobiegłeś. Brałeś udział w mediacjach z kibicami?
Nie. Dobiegłem, jak już kibice zdjęli tą flagę, dlatego nie miałem żadnej zasługi w tym.
Mówisz, że jesteście w kryzysie. Masz na myśli dyspozycję fizyczną czy strzelecką?
To i to. Na pewno nie byliśmy dzisiaj gorszym przeciwnikiem, bo stworzyliśmy kilka sytuacji. Oczywiście, na tyle, ile zazwyczaj stwarzamy w tej rundzie. Ale jedna, czy dwie bramki powinny z tego paść. Natomiast kibice zarzucali nam tutaj brak walki, ale ja sądzę inaczej. Walczyliśmy dzisiaj, ale na tylko tyle było nas stać.
Trener Maciej Skorża powiedział, że w Wiśle niektórzy piłkarze nie prezentują odpowiedniego poziomu, aby dobrze w niej grać.
Nie będę oceniał kolegów z zespołu. Mogę powiedzieć tylko, że chcieliśmy wygrać. Od oceniania jest trener. To on będzie rozliczał zawodników po zakończeniu rundy.
Wolelibyście, żeby ta runda się już zakończyła?
Będą trzy mecze na to, żeby chociaż trochę się zrehabilitować w oczach kibiców.
Ania M.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















