Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Paweł Brożek: Był to nasz najsłabszy mecz
Data publikacji: 11-04-2015 12:00Wczorajsza rywalizacja z Górnikiem Zabrze zakończyła się dla piłkarzy Białej Gwiazdy remisem 1:1. Bramkę dla Wiślaków zdobył Wilde-Donald Guerrier, natomiast dla gości Słowak Erik Grendel. Obie drużyny miały kilka dogodnych okazji do przechylenia szali zwycięstwa na swoją korzyść, jednak spotkanie przyniosło ostatecznie podział punktów, który nie może satysfakcjonować żadnego z zespołów.
Oto co po meczu powiedział Paweł Brożek: „Był to nasz najsłabszy mecz za kadencji trenera Moskala. Graliśmy bardzo słabo. W pierwszej połowie po strzelonym golu całkowicie oddaliśmy inicjatywę i nie potrafiliśmy sobie stworzyć żadnej sytuacji. Co więcej, szybko traciliśmy piłkę, przez co wdawaliśmy się w gonitwę, bo trzeba sobie powiedzieć, że to my biegaliśmy za piłką, zamiast nią grać”.
Druga połowa była znacznie lepsza w wykonaniu Wiślaków. Zauważyli to wszyscy, kibice i komentatorzy, którzy po meczu mówili o dwóch obliczach Białej Gwiazdy. Jak tłumaczy tę metamorfozę Brożek?„Gdy straciliśmy bramkę, wreszcie ruszyliśmy do ataku. Nie wiem, co działo się w pierwszej połowie, mieliśmy duże problemy. Nie wiem, dlaczego nie poszliśmy za ciosem, przecież mecz doskonale się zaczął. Pierwszą część spotkania na pewno będziemy musieli poważnie przeanalizować”.
Na pytanie o konsekwencje nieobecności Semira Stilicia napastnik krakowian odparł: „Na pewno było widać brak Semira. Jest to zawodnik, który potrafi odciążyć nie tylko obronę, ale także i mnie. Każdy sobie zdaje sprawę, że to człowiek, który decyduje o naszej grze, toteż jego brak już w jednym meczu, nie mówiąc o całym sezonie (tu Brożek odniósł się do braku decyzji w sprawie nowego kontraktu Stilicia – przyp.red.), przynosi negatywne konsekwencje”.
Wisła po tym spotkaniu nadal nie jest pewna miejsca w pierwszej ósemce i nieco traci dystans do czołowej czwórki. „Odczuwamy presję i chcemy jak najszybciej zapewnić sobie awans do grupy mistrzowskiej. Będziemy robić wszystko, by przybliżyć się do tego celu już w Bielsku-Białej. Zagramy tam o trzy punkty” – zakończył rozmowę Paweł Brożek.
Wyjazdowy mecz z hardymi, ambitnymi Góralami już w piątek. Trener Moskal ma tydzień na wyciągnięcie wniosków z błędów popełnianych podczas wczorajszego spotkania i na przygotowanie piłkarzy na ciężką potyczkę ze znajdującymi się tylko dwa punkty za Wiślakami graczami Podbeskidzia.
Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















