Strona główna » Aktualności » Paweł Brożek: Bardzo się cieszę z tego momentu

Paweł Brożek: Bardzo się cieszę z tego momentu

Data publikacji: 20-04-2010 23:09



„Bardzo się cieszę z tego momentu. Wielka w tym zasługa Patryka Małeckiego, który wyłożył mi piłkę prawie na linii” – powiedział szczęśliwy autor jedynej bramki w spotkaniu ze Śląskiem Wrocław, Paweł Brożek, który tym samym przełamał indolencję strzelecką, która trwała aż od października.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Nie pozostało mi nic innego jak skierowanie jej do pustej bramki. Ale w takiej sytuacji, w której byłem każda bramka jest bardzo ładna i każda cieszy” – kontynuował snajper Białej Gwiazdy.

Nadal jednak popularnemu „Broziowi” brakuje zimnej krwi w podbramkowych sytuacjach. Gdyby nie brak zdecydowania napastnika krakowian na tablicy wyników widniałby co najmniej wynik 3:0. „Chłopaki z drużyny zwrócili mi uwagę, że za mało strzelam” – przyznał piłkarz. „W następnych meczach będę się starał oczywiście grać jak najlepiej dla drużyny i wykorzystywać te sytuacje, bo miałem w drugiej połowie momenty, w których powinienem oddawać strzał a szukałem kolegi” – dodawał.

Co było kluczem takiej dobrej dyspozycji zawodnika? „Czułem się lepiej fizycznie, ta przerwa troszeczkę mi pomogła. Nabrałem szybkości, świeżości i przede wszystkim pewności siebie” – podsumowywał spotkanie ze Śląskiem w swoim wykonaniu Paweł Brożek.

Już w najbliższą sobotę Wisła rozegra meczu sezonu z Lechem Poznań. Jeśli podopieczni Henryka Kasperczaka wyjdą zwycięsko z tej konfrontacji to tytuł mistrzowski będzie o krok. W tym meczu na pewno zabraknie Arkadiusza Głowackiego, który w kontrowersyjnych okolicznościach został upomniany żółtym kartonikiem. „Zdajemy sobie sprawę, że to jest bardzo ważny mecz. Trzy punkty tutaj prawie załatwiają sprawę” – potwierdził Wiślak. „Szkoda, że zabraknie Arka, podpory naszej defensywy, będzie go na pewno brakowało. Moim zdaniem sędzia zbyt pochopnie wyciągnął tą żółtą kartkę” – kontynuował. „Na pewno ten mecz pokaże, która drużyna zasługuje na mistrzostwo. Będziemy chcieli wygrać ten mecz i odskoczyć na siedem punktów a one w 90 procentach dadzą nam mistrzostwo” – zakończył Brożek. 

Daniel Kołeczek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony