Strona główna » Aktualności » Pareiko: Jestem niemile zaskoczony

Pareiko: Jestem niemile zaskoczony

Data publikacji: 24-06-2013 15:45



Sergei Parieko, który udzielił kilka dni temu wywiadu Przeglądowi Sportowemu, skontaktował się z nami, estoński bramkarz jest bowiem zniesmaczony tekstem, który ukazał się w gazecie.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Nie spodziewałem się, że moja rozmowa z Przeglądem Sportowym odbije się takim echem i postawi krakowski klub w złym świetle. Rozmowę tę przeprowadziłem w języku polskim, nie autoryzowałem wywiadu, byłem pewny, że dziennikarz rozumie wszystko, co chcę mu przekazać. Stało się jednak inaczej. Jeszcze bardziej zasmucił i zażenował mnie komentarz do rozmowy ze mną” – powiedział Pareiko.

„Wszyscy piłkarze Wisły Kraków wiedzieli, jaki dokument podpisują. Nie jest to praktyka stosowana tylko w Polsce, dlatego takie działanie było dla nas w pełni zrozumiałe. Przed zawodnikami nie zatajono żadnego faktu, a podpisanie dokumentu było procesem dobrowolnym” – dodał.

„Nie mogę zrozumieć, dlaczego w komentarzu do wywiadu ze mną pojawiło się tyle krzywdzących opinii dotyczących klubu z Reymonta. Dziennikarz, który to napisał, nie może przecież myśleć za piłkarzy, stawiać się w ich roli, snuć domysłów, zwłaszcza że nie zna wszystkich szczegółów rozmów pomiędzy klubem a zawodnikami” – zakończył Pareiko.

Były bramkarz Wisły wyraził ubolewanie z powodu nierzetelności autora tekstu, weryfikowanie danych i faktów stanowi bowiem podstawę dziennikarskiego warsztatu. Niech zatem to, co nam powiedział, będzie najlepszym komentarzem do dzisiejszego artykułu redaktora Krzysztofa Budki pod tytułem „Nowe standardy Bednarza”.

MM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony