Strona główna » Aktualności » Pareiko: Graliśmy do końca

Pareiko: Graliśmy do końca

Data publikacji: 15-10-2011 23:59



Sergei Pareiko nie zachował czystego konta w spotkaniu z Jagiellonią Białystok. Estoński bramkarz musiał raz wyjmować piłkę z bramki, ale mimo to jego drużyna wygrała z białostoczanami 3:1 dzięki bramkom Bitona, Genkowa i Kirma.

Fot. Daniel Gołda Fot. Daniel Gołda

Mimo że Biała Gwiazda wygrała spotkanie z Jagiellonią, ten mecz rozpoczął się nienajlepiej dla zawodników z Krakowa. Po 57 minutach przegrywali 0:1, a w pierwszej połowie przeciwnicy domagali się odgwizdania rzutu karnego. „Nie wiem czy był faul, to była taka sytuacja 50/50 dla Jagiellonii. Grała dzisiaj bardzo dobrze, ale w ostatnich 20 minutach to my byliśmy lepsi i wywalczyliśmy zwycięstwo. To jest dla nas najważniejsze” – mówił po meczu bramkarz Wisły, Sergei Pareiko.

To była ważna wygrana dla drużyny Maaskanta. „Graliśmy do końca, wierzyliśmy w zwycięstwo. Po pierwszej bramce dla nas było widać, że możemy wygrać” – mówił zawodnik. Bramce, której według drużyny gości, nie powinno być. Ich zdaniem przy trafieniu Bitona Kew Jaliens faulował Tomasza Ptaka, golkipera Jagiellonii. „Ja nie widziałem tego faulu dokładnie, trzeba zobaczyć w telewizji na powtórkach” – powiedział Sergei.

Zdaniem piłkarza, grę jego drużyny ożywiło wejście drugiego napastnika – Tsvetana Genkowa. „Jak Genkov wszedł na boisko, zrobił swoją robotę, zdobył bramkę, bardzo dobrze pracował. Jego wejście było najważniejszym momentem w grze” – ocenił golkiper mistrzów Polski.

MS
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony