Strona główna » Aktualności » Pareiko: Gdyby przeprosił, nie byłoby sprawy

Pareiko: Gdyby przeprosił, nie byłoby sprawy

Data publikacji: 23-02-2012 22:42



W końcówce meczu ze Standardem Sergeiowi Pareice udzieliły się ogromne emocje. Tuż przed końcowym gwizdkiem bramkarz Wisły miał ogromne pretensje do zawodnika Standardu, który go nieprzepisowo zaatakował.

Fot. Daniel Gołda Fot. Daniel Gołda

„Najlepiej zapytać zawodnika Standardu, co mi zrobił. Gdyby przeprosił, nie byłoby sprawy, a on tymczasem odszedł, jakby nic się nie stało” – opisywał tę sytuację Sergei, po czym po chwili przyznał, że rywal go kopnął. „To nie jest normalne” – podsumował piłkarz Wisły. Pareiko miał więcej zastrzeżeń do pracy sędziego. „Kapitan Standardu odepchnął trenera Moskala. Przecież to nie jest normalne. To jest czerwona kartka. Sędzia stał blisko, a dał tylko żółtą kartkę” – kręcił głową Estończyk. „Potem z kolei jeden z przeciwników kopnął od tyłu Tsvetana, tak, że on nie mógł się podnieść z murawy. I co? I nic. Rzut wolny przeciwko nam” – wyliczał Pareiko.

Sergei przyznał też, że strasznie mu żal, że Wisła nie awansowała dalej. „Szkoda tego dwumeczu, bo graliśmy bardzo dobrze, zarówno w Krakowie, jak i teraz. Drugi raz musieliśmy kończyć mecz w dziesięciu, a to bardzo ciężko dla nas” – mówił Pareiko. „Dwa razy zremisowaliśmy, więc jak można mówić, że byliśmy słabsi?” – zakończył zawodnik Wisły.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony