Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Paljić: To był dla nas bardzo trudny mecz
Data publikacji: 30-10-2011 01:08Dużo prób ataku skrzydłami nie przyniosło zamierzonego efektu. Tym razem wszyscy musieli obejść się smakiem i pogodzić się ze stratą trzech punktów. „Czas pokaże jak ta przegrana na nas wpłynęła. Zobaczymy już w czwartek” – powiedział Dragan Palić.
Po przegranej z zespołem, który w T-Mobile Ekstraklasie stawia swe pierwsze kroki, trudno jest o jakiekolwiek pozytywy. Podbeskidzie jednak pokazało już w tym sezonie, że potrafi ogrywać znane w Polsce marki i to na ich własnych boiskach. „ To był „bardzo trudny mecz dla nas” (po polsku). Myślę, że motywacja nie była dziś na odpowiednim poziomie. Słabo weszliśmy w mecz. Pierwsze piętnaście minut byliśmy naciskani, nie umieliśmy wykorzystać sytuacji, gdy piłka była w naszym posiadaniu, nie wygrywaliśmy też bezpośrednich pojedynków z zawodnikami drużyny przeciwnej” – stwierdził Dragan Paljić. „Gramy dużo spotkań. Mamy jednak charakter jako drużyna i wielokrotnie to pokazujemy. Musimy walczyć, dawać z siebie sto procent możliwości w każdym meczu, by wygrywać. Nie ma znaczenia, z kim gramy, czy jest to Podbeskidzie, Legia czy Lech. Jeśli zagramy gorzej, to przegrywamy, tak jak to miało miejsce dzisiaj. Teraz czekają nas dwa bardzo ważne mecze z Fulham i Cracovią, z którą pojedynki elektryzują kibiców. Wynik tego pojedynku jest dla naszych fanów priorytetem. W tym spotkaniu musimy dać z siebie tysiąc procent” – dodał zawodnik Wisły. „Jesteśmy topową drużyną, mamy bardzo dobrych piłkarzy. Nie pokazaliśmy, na co nas stać w tym meczu. Potrzebujemy więcej zaufania. Każdy zdaje sobie sprawę, że gramy lepiej przeciwko mocniejszym zespołom” – podkreślił Paljić.
Patrząc na przebieg spotkania i ilość strzelonych bramek przez drużynę Podbeskidzia, można stwierdzić, że kiedyś taka sytuacja miała już miejsce. W zeszłym sezonie w rozgrywkach Pucharu Polski Wisła nie sprostała ambitnie grającym rywalom i podobnie jak w sobotę uległa w takim samym stosunku bramkowym. „Rzeczywiście, mecze z nimi wyglądają bardzo podobnie do tych z ubiegłego sezonu. Ich mocną stroną były stałe fragmenty i dziś po jednym z nich padła bramka. Nie wiem dlaczego tak jest, dużo rozmawialiśmy na ten temat. Cóż, stało się, przegraliśmy. Wszyscy są bardzo zawiedzeni, kibice, drużyna, trener. W następnym meczu musimy pokazać, że jesteśmy mocni. Nie zapominajmy, że wygraliśmy cztery z pięciu ostatnich meczów, niekoniecznie w pięknym stylu. Teraz dążymy do tego by zwyciężać także po dobrej grze” – zapewniał Dragan
Sobotnia porażka jest gorzką pigułką do przełknięcia i wkrótce przekonamy się czy ta „pigułka” okazała się lekarstwem, czy też nie była najlepiej dobranym medykamentem. „Czas pokaże, jak ta przegrana na nas wpłynęła. Zobaczymy już w czwartek. To będzie trudny mecz. Z takim przeciwnikiem jak Fulham, zawodnicy nie mają tyle miejsca na boisku, co z drużynami, które przynajmniej „na papierze” są słabsze. Momentami nasza gra wyglądała bardzo słabo i przez to traciliśmy piłki. Jesteśmy jednak na tyle dobrą drużyną, że nie powinno nam się to zdarzać zbyt często. Nie obwiniajmy jednego, dwóch piłkarzy. Wszyscy jesteśmy drużyną, musimy sobie pomagać nawzajem. Tylko dzięki dobrej współpracy wszystkich formacji będziemy wygrywać mecze” – podsumował Paljić
D. Urbaniec
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















