Strona główna » Aktualności » Oto kobieca eskorta!

Oto kobieca eskorta!

Data publikacji: 10-03-2014 19:25



Sobotni mecz z Ruchem Chorzów dla niektórych był wyjątkowy: dwadzieścia dwie panie wzięły udział w kobiecej eskorcie i wyprowadziły piłkarzy obydwu zespołów na murawę stadionu przy Reymonta 22.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Wcześniej musiały stanąć do rywalizacji, gdyż chętnych przedstawicielek płci pięknej było znacznie więcej niż piłkarzy.

Wszystko zaczęło się 26 lutego, kiedy to odbył się casting do kobiecej eskorty. Z grona stu pięćdziesięciu kandydatek wybrane zostały dwadzieścia cztery, które w Dniu Kobiet, 8 marca, spełniły swoje marzenia.

Zobacz zdjęcia z tego wydarzenia!

Gdy jury podjęło decyzje, przekazano informacje wybranym paniom. Czasu na radość nie było zbyt wiele. „Bardzo się ucieszyłam, gdy dowiedziałam się, że wyjdę razem z piłkarzami na murawę. Byłam podekscytowana możliwością wzięcia udziału w eskorcie” – opowiada Kinga, jedna z kandydatek, która pomyślnie przeszła casting i znalazła się na liście jurorów.

W Dniu Kobiet wszystkie panie na stadionie pojawiły się odpowiednio wcześniej i od razu udały się do specjalnie przygotowanej dla nich szatni, gdzie włożyły piłkarskie trykoty. „Wszyscy się nami zaopiekowali, pracownicy Klubu przekazali nam szczegółowe informacje, gdzie mamy się ustawić i co robić – te wskazówki były bardzo pomocne” – kontynuuje Kinga.

Gdy wszystkie uczestniczki były już gotowe, przyszedł czas na pamiątkowe zdjęcia. Jednak to, na co czekały najbardziej, miało dopiero nastąpić. „Muszę przyznać, że najwięcej emocji towarzyszyło mi w momencie, kiedy piłkarze podeszli do nas w tunelu i mogłyśmy z bliska ich zobaczyć, sam mecz też dostarczył mi silnych przeżyć” – relacjonuje uczestniczka.

Wtóruje jej Katarzyna, która ma nadzieję, że to nie był jej ostatni raz w nowej roli. „Zawsze marzyłam o tym, żeby wyprowadzić piłkarzy, tak jak zazwyczaj robią to dzieci, dla których to również jest wielka radość. Nie ukrywam, że bardzo chciałam zobaczyć stadion z perspektywy murawy i wyjść na nią razem z zawodnikami. Było to niezwykłe uczucie i chciałabym to jeszcze kiedyś powtórzyć”.

Co skusiło nasze uczestniczki do wzięcia udziału w kobiecej eskorcie? „Na mecze chodzę od dziecka, kiedy na stadion zabrał mnie tata. Bardzo mi się to spodobało i do dzisiaj pamiętam swój pierwszy mecz przy Reymonta. Do eskorty miałam zamiar się zgłosić już w zeszłym roku, ale nie chciałam iść sama. W tym roku udało mi się namówić koleżankę, która niestety się nie dostała, ale mnie bardzo wspierała” – tłumaczy Katarzyna.

„Przygoda z Wisłą zaczęła się od pierwszej klasy podstawówki. Koledzy jeździli na mecze, ja też zaczęłam się interesować futbolem, oglądać mecze, nawet jeździłam na zawody w piłce nożnej. Pomyślałam, że nie mam nic do stracenia i wezmę udział w castingu. Miałam szczęście i udało się!” – stwierdziła kolejna z uczestniczek.

Po wyprowadzeniu piłkarzy obu drużyn na murawę przy R22 panie zasiadły w sektorze VIP, gdzie razem z wybranymi przez siebie towarzyszami obejrzały sobotni pojedynek Wisły z Ruchem Chorzów.

A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony