Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Ostatni oddech przed losowaniem
Data publikacji: 16-06-2009 13:09Niespełna siedem dni dzieli piłkarzy Wisły od losowania par I oraz II rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów. Losowanie par obu etapów gier już w nabliższy poniedziałek, 22 czerwca.
Wiślacy zmagania na europejskiej arenie rozpoczną dopiero od II rundy, w której znajdą się w gronie zespołów rozstawionych. Rozlosowanie drużyn, które zagrają ze sobą w ramach III rundy kwalifikacji będzie miało miejsce 17 lipca. Tutaj również piłkarze z Reymonta będą rozstawieni. Wyższy próg sportowego wtajemniczenia zbiegnie się z grą w IV rundzie, w której Wisła rozstawiona już nie będzie. Ostatniego rywala na swojej drodze podopieczni trenera Skorży poznają 7 sierpnia. O ile, oczywiście, uporają się po drodze z napotkanymi piłkarskimi przeciwnikami.
W drugiej rundzie biorą udział 34 zespoły. Połowa z nich jest rozstawiona, a połowa nie. Kluby na tym etapie gier nie są najbardziej wyszukanymi firmami i przejście do kolejnej rundy rozgrywek przez krakowski klub powinno zostać potraktowane jako naturalna konsekwencja. Wiślakom przyjdzie rywalizować z jedną z ekip: Bohemians Dublin (Irlandia), Zrinjski Mostar (Bośnia i Hercegowina), DVSC Debreczyn (Węgry), WIT Georgia Tbilisi (Gruzja), Szeriff Tyraspol (Mołdawia), Makedonija Skopje (Macedonia), FK Baku (Azerbejdżan), Levadia Tallin (Estonia), KF Tirana (Albania), FK Aktobe (Kazachstan), Pjunik Erywań (Armenia), Rhyl FC (Walia), Glentoran (Irlandia Płn.), EB Streymur (Wyspy Owcze), F91 Dudelange (Luksemburg), FK Mogren (Czarnogóra) oraz Sant Julia (Andora). Dwa ostatnie zespoły rozpoczynają europejskie zmagania od pierwszej rundy. Rozstrzał geograficzny klubów jest na tym etapie dość znaczny, a część drużyn gra w półamatorskich ligach.
Emocje na wyższym sportowo poziomie rozpoczną się od III rundy. W niej zagra 20 drużyn – mistrzów w swoich krajach oraz 10 drużyn – tzw. nie-mistrzów, którzy zagrają między sobą. Przy założeniu, że kluby rozstawione, czyli z wyższym współczynnikiem UEFA, awansują do kolejnej tury rozgrywek, krakowianie podejmą którąś z wymienionych drużyn: FC Salzburg (Austria), Kalmar FF (Szwecja), APOEL Nikozja (Cypr), Stabak IF (Norwegia), Slovan Bratysława (Słowacja), FK Ventspils (Łotwa), NK Maribor (Słowenia), FH Hafnarfjardar (Islandia), Inter Turku (Finlandia) lub Ekranas Poniewież (Litwa).
Najsilniejszym na tym poziomie gier wydaje się być team Salzburga. Austriacka ekipa zdążyła potwierdzić swoją dominację na krajowych boiskach, lecz na międzynarodowej arenie nie odniosła dotychczas spektakularnych sukcesów. Za klubem stoi możny sponsor – firma Red Bull, zaś skład drużyny naszpikowany jest doświadczonymi reprezentantami wielu krajów. Wśród nich wyróżniają się: Laszlo Bodnar, legitymujący się 35 występami w narodowych barwach Węgier, Vladimir Janocko z 42 występami w reprezentacji Słowacji czy Niko Kovac z 83 grami w kadrze Chorwacji. To również zespół, w którym występują dawne gwiazdy niemieckiej Bundesligi, jak wspomniany Niko Kovac i Alexander Zickler. Chorwat grał przecież wcześniej w takich uznanych firmach jak Hertha Berlin, Bayer Leverkusen, Hamburger SV oraz Bayern Monachium. Kto jest jednak największym zagrożeniem w obecnej kadrze Salzburga? Jednym z nich jest na pewno Marc Janko. Ten rosły, 25-letni napastnik zdobył w ubiegłym sezonie aż 39 goli w 34 występach w lidze austriackiej.
Ten piłkarski mechanizm nie mógłby funkcjonować tak sprawnie bez odpowiedniego trenera. A nimi, począwszy od 2006 roku, są uznani europejscy fachowcy. W latach 2006-2008 z klubem pracował Giovanni Trapattoni, jego następcą przez jeden sezon był Co Adriaanse, zaś w poniedziałek, 15 czerwca oficjalnym opiekunem Red Bull Salzburg został Huub Stevens. Holender przez ostatni czas pracował w ojczyźnie, w utytułowanym PSV Eindhoven.
Interesująco przedstawia się również zespół APOELU Nikozja, obecnego mistrza Cypru. Ciekawie z powodu występujących w nim dwójki Polaków: Kamila Kosowskiego oraz Marcina Żewłakowa. Obok nich w zespole z Wyspy Afrodyty gra również Jean Paulista, którego krakowscy kibice, podobnie jak i Kosowskiego, pamiętają z występów w Wiśle. Obaj Polacy przyszli do zespołu latem ubiegłego roku i byli ważnymi postaciami pierwszego składu w niedawno zakończonym sezonie. APOEL może poszczycić się rekordem ligi cypryjskiej w ilości zdobytych punktów. W 32 spotkaniach piłkarze wywalczyli aż 82 oczka. Marcin Żewłakow został najlepszym strzelcem swojego zespołu z 11 golami na koncie. Warto wspomnieć, że ekipa Kosowskiego i spółki w pokonanym polu pozostawiła między innymi Omonię Nikozja oraz Anorthosis Famagustę. Oba kluby mogą pochwalić się znacznie wyższymi budżetami, zaś Anorthosis występował na dokładkę w ubiegłorocznej fazie grupowej Ligi Mistrzów.
Czwarta runda, która jest bezpośrednim przedsionkiem Ligi Mistrzów, wyłoni największych zwycięzców i największych przegranych piłkarskiej rywalizacji. Obecny rok, po reorganizacji przepisów w futbolowej centrali, może być wreszcie dla mistrza Polski najbardziej pomyślny. Rzecz w tym, że Wisła, pomimo faktu, iż rozstawiona nie będzie, nie trafi na żaden klub z dwunastu najsilniejszych lig w Europie. Potencjalnym przeciwnikiem polskiej drużyny będzie zatem ktoś z wymienionych: Olympiakos Pireus (Grecja), FC Kopenhaga (Dania), Slavia Praga (Czechy), Lewski Sofia (Bułgaria) albo Partizan Belgrad (Serbia).
Spośród tych ekip zdecydowanie najmocniejszy piłkarsko wydaje się być Olympiakos, co uświadamia dobitnie współczynnik UEFA greckiego teamu na poziomie 52 punktów. Współczynnik pozostałych klubów jest minimum dwukrotnie niższy. Olympiakos regularnie uczestniczy w Lidze Mistrzów, a transfery takich graczy jak Brazylijczycy Dudu Cearense i Diogo oraz Argentyńczyk Fernando Belluschi, na których w sumie wydano ponad 20 mln funtów, są świadectwem możliwości organizacyjnych Greków. Ekipa z Półwyspu Peloponeskiego cyklicznie zdobywa mistrzostwo począwszy od 2005 roku. Drugi rok z rzędu wygrała również Puchar Grecji.
Daniel
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















