Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Ojrzyński: Wygrzebać się z ostatniego miejsca
Data publikacji: 04-11-2013 23:17Podopieczni trenera Leszka Ojrzyńskiego w starciu z krakowską Wisłą wyglądali znacznie lepiej niż w poprzednich pojedynkach. Zawodników Białej Gwiazdy od straty gola uchroniła jedynie wyśmienita postawa bramkarza – Michała Miśkiewicza.
Trener Podbeskidzia Bielsko-Biała wyraził zadowolenie z postawy swoich podopiecznych w pojedynku z krakowską drużyną. „Na pewno czuję niedosyt, bo z przebiegu tego spotkania widać było, że mieliśmy więcej niż Wisła iskry i klarownych sytuacji” – zaczął. „W pierwszej połowie nasza przewaga była bardziej widoczna, bo mieliśmy więcej siły i odnotowaliśmy bodajże czternaście strzałów, chociaż tylko jeden celny. Były one jednak zbyt słabe i nie zaskoczyliśmy bramkarza gości” – wyjawił.
Opiekun „Górali” pokusił się o szczegółową analizę przebiegu widowiska i ocenę postawy swoich graczy. „Siłą rzeczy w drugiej połowie mieliśmy mniej strzałów, co wynikało ze zmęczenia, bo graliśmy agresywnie, tak, jak to sobie wyobrażam i od razu przyniosło to efekty. Szkoda, że żaden strzał nie znalazł się w siatce, bo myślę, że byłaby to bardzo ważna bramka dnia dzisiejszego i mecz by się otworzył” – analizował. „Ta jedna bramka wystarczyłaby do tego, aby zdobyć trzy punkty u siebie. Myślałem, że może rzut wolny w ostatnich sekundach lepiej nam wyjdzie, a wtedy byłoby wspaniale w takich okolicznościach wygrać. Niestety tak się nie stało, ale optymizm nam towarzyszy, bo jak będziemy tak podchodzić do kolejnych spotkań i dawać z siebie wszystko, to będziemy mieć większe szanse na zdobycze punktowe” – kontynuował.
„To, że nie strzelamy bramki jest kwestią czasu, bo dzisiaj było bardzo blisko i jeśli następnym razem zagramy podobnie, to ją zdobędziemy. Wówczas zejdzie ciśnienie i będzie łatwiej o kolejne. Jest jednak trochę czasu, a my mamy nad czym pracować. Oby gra w kolejnych spotkaniach była podobna, to wtedy na pewno mamy szansę wygrzebać się z tego ostatniego miejsca” – zakończył trener Leszek Ojrzyński.
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















