Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Ojrzyński: Dziękuję Bogu, że tak się skończyło
Ojrzyński: Dziękuję Bogu, że tak się skończyło
Data publikacji: 12-04-2014 20:41Piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała pokazali charakter w pojedynku z krakowską Wisłą i dzięki wygranej 1:0 wracają do domu z trzema punktami.
Fot. Adam Koprowski
Trener Górali nie krył zadowolenia z rezultatu, który odnieśli jego podopieczni. „Wygrać w Krakowie to wielka sprawa i z tego bardzo się cieszymy. To był mecz kontrowersyjny, dużo sytuacji podbramkowych, ale mało bramek. Dobrze, że zdobyliśmy tę jedną już w pierwszej minucie” – zaczął Ojrzyński. „Dziękuję Bogu, że tak się skończyło, bo Wisła miała też rzut karny. Ta jedna bramka wystarczyła do zdobycia dwóch punktów po podziale” – kontynuował.
„Mamy dwa tygodnie na regenerację, dziś widzieliśmy, że w końcówce niektórzy już bardzo ciężko biegali. Musieliśmy, tak jak gospodarze, przeprowadzić dwie zmiany z powodu kontuzji” – dodał. „Przyjemnie będzie się pracowało przez te dwa tygodnie, bo ostatni mecz wygraliśmy. Będzie towarzyszyć nam praca w lepszej atmosferze, ale już po przerwie trzeba będzie grać „na noże”. Wracamy do teraźniejszości, trzeba się przygotować do najbliższego meczu. Zobaczymy, czy piłkarze, którzy odnieśli dzisiaj urazy, będą mogli zagrać” – tłumaczył.
Opiekun Podbeskidzia wyznał, iż najważniejszy jest dla niego komplet punktów. „Owszem, trzeba mieć pewne pretensje, bo mogliśmy się pokusić jeszcze nawet o trzy bramki, ale nie marudzimy. Najważniejsze są trzy punkty, a marudzić moglibyśmy, gdyby tych bramek zabrakło nam w walce o utrzymanie. Wisła musiała się odkryć, bo przegrywała i stąd te sytuacje” – mówił. „Gramy następny mecz na Cracovii? To ja bym tu został na dwa tygodnie, ale nas na to nie stać. Oby udało się wygrać” – zakończył Leszek Ojrzyński.
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















