Strona główna » Aktualności » Ojrzyński: Biorę to na siebie

Ojrzyński: Biorę to na siebie

Data publikacji: 11-05-2013 18:46



Kielecka Korona nie zdołała zaliczyć nawet honorowego trafienia w Krakowie, gdzie na stadionie przy ulicy Reymonta 22 uległa Wiśle aż 0:3. „Biorę to na siebie, to była moja decyzja, bo chcieliśmy zagrać odważnie, ale nie udało się” – skomentował postawę swoich podopiecznych szkoleniowiec drużyny gości.

Fot. Kazek K. Fot. Kazek K.

Szkoleniowiec ekipy z województwa świętokrzyskiego przeprosił na konferencji prasowej kibiców, biorąc na swoje barki odpowiedzialność za porażkę. „Na pewno nie jesteśmy zadowoleni. Chciałbym przeprosić naszych sympatyków, którzy w nas wierzyli, bo nie podołaliśmy. Przyjechaliśmy tutaj po trzy punkty, a nawet nie zremisowaliśmy” – zaczął trener Ojrzyński.

„Mieliśmy przy stanie 0:1 na początku drugiej połowy sytuację stuprocentową, podobnie było przy 0:2. Nie wykorzystaliśmy jednak żadnej z okazji i nie daliśmy sobie nadziei. Dwie ostatnie bramki są konsekwencją tego, że zagraliśmy va banque, postawiłem na trzech obrońców, a Pavol Stano przesunął się do ataku. Za to właśnie zostaliśmy skarceni, bo nie przegraliśmy minimalnie, tylko 0:3, ale ja to biorę na siebie. To była moja decyzja, bo chcieliśmy zagrać odważnie, ale nie udało się” – wyznał szkoleniowiec gości.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA 



do góry strony