Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Odnaleziony balans
Data publikacji: 24-11-2010 22:54Po raz pierwszy w tym sezonie dwa razy z rzędu Wisła wyszła w tym samym składzie na spotkania ligowe. Po meczu z Legią trener Maaskant nie zmienił ani jednego zawodnika w wyjściowej jedenastce i po tygodniu z Zagłębiem postawił na tych samych graczy. “To dla mnie dobra sytuacja, że udaje się znaleźć balans w drużynie” - podkreśla szkoleniowiec Białej Gwiazdy.
Trener Maaskant wielokrotnie narzekał, że kontuzje i zawieszenia zawodników za kartki zmuszają go do ciągłych zmian w wyjściowej jedenastce. Trener podkreślał też sporo razy, że cały czas szuka idealnego balansu między grą zespołu w ataku i w obronie. “Myślę, że po części to się udaje. To jeszcze nie jest to, o co chodzi, bo cały czas możemy wiele poprawić, ale osiągamy dobre wyniki, więc nie mam zamiaru zmieniać zbyt wiele” - zapowiada Robert Maaskant. “Od meczu w Poznaniu cały czas wychodzimy praktycznie tą samą jedenastką. W spotkaniu z Cracovią grał Piotr Brożek, na tej pozycji występowali też Jirsak, Boukhari i Wilk. Cały czas więc to praktycznie ta sama grupa osób. Jak widać, to działa” - cieszy się szkoleniowiec Białej Gwiazdy.
W najbliższej przyszłości jednak trener może znowu być zmuszony do dokonania zmian w składzie. Czterech zawodników Białej Gwiazdy bowiem zagrożonych jest zawieszeniem za czwartą żółtą kartkę. Radosław Sobolewski, Andraż Kirm, Erik Cikos i Gordan Bunoza mają na swoim koncie po trzy żółte kartki i każde następne upomnienie oznaczać będzie pauzę jednego meczu dla tego, który dostanie kartkę. “Każdy zawodnik powinien grać we wszystkich meczach na całego. To, że w którymś momencie piłkarz będzie pauzował za żółte kartki, zdarza się w piłce” - mówi jednak trener Maaskant i dodaje: “Zawsze można dostać żółtą kartkę, ale uważam, że moja drużyna gra fair.”
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















