Strona główna » Aktualności » Oczarować swoim wdziękiem!

Oczarować swoim wdziękiem!

Data publikacji: 27-02-2014 09:36



W środę odbyło się przesłuchanie kandydatek, które przed meczem rozgrywanym 8 marca, czyli w Dzień Kobiet wyprowadzą na murawę piłkarzy Wisły Kraków oraz Ruchu Chorzów.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

„Chcemy spełnić swoje marzenia i każda z nas pragnie wyprowadzić Wiślaka. Oczarujemy jurorów swoim wdziękiem” – mówiły kandydatki do kobiecej eskorty.

Przesłuchanie zaczęło się punktualnie o godzinie 15.30. Pierwsze kandydatki przychodziły jednak już zdecydowanie wcześniej, by się odpowiednio przygotować. Poprzednie lata pokazały, iż „Kobieca Eskorta” cieszy się ogromnym powodzeniem, o czym świadczy bardzo duża liczba biorących udział, która wyniosła w tym roku niemal 170 kandydatek.

Zanim Panie stanęły przed jurorami, zadaliśmy im jedno proste pytanie: Kto jest ich ulubionym piłkarzem Wisły? Padały różne nazwiska, także tych zawodników, którzy kiedyś reprezentowali Białą Gwiazdę – Tomasa Jirsaka oraz Nikoli Mijajlovicia. Dziewczyny wymieniały również wiślackich skautów, czyli Macieja Żurawskiego oraz Marcina Kuźbę. Najpopularniejszym piłkarzem okazał się Arkadiusz Głowacki, który wyprzedził Michała Miśkiewicza o parę głosów. Podium uzupełnił Paweł Brożek. „Wszyscy są wspaniali, więc trudno wyróżnić tego jednego” – podsumowała ankietę jedna z kandydatek.

Jak zwykle, Panie były bardzo dobrze przygotowane. Niektóre brylowały wręcz wiedzą o klubie z grodu Kraka, kolejne przynosiły sentymentalne gadżety i pamiątki, wyróżniały się ubiorem czy też kolorem paznokci w barwach Wisły. Pojawiła się także kandydatka, która przygotowała specjalną piosenkę. Słowa ułożyła sama, a i o podkład muzyczny zadbała, grając na gitarze.

Podczas wszystkich rozmów uważnie nasłuchiwano, co się dzieje w środku, by później dopytać koleżanek- rywalek, jakie odnoszą wrażenia po wizycie przed jury. Jak uzasadniano chęć uczestniczenia w eskorcie? „Może atutem będzie to, że jechałam tutaj 290 km” – mówiła jedna z zebranych. „Niewykorzystane okazje lubią się mścić, więc trzeba próbować. Pójdę na żywioł” – stwierdziła kolejna z kandydatek. „Moja cała rodzina kibicuje Wiśle” – powiedziała fanka Białej Gwiazdy.

Warto także zdradzić kilka ciekawych zakulisowych informacji. Jedna z uczestniczek przesłuchań przyjechała z rodziną aż spod Łodzi. Jej brat wykorzystał sytuację, by podczas starań siostry o udział w eskorcie poprosić o autograf Maćka Żurawskiego i zrobić sobie z nim pamiątkowe zdjęcie. Kolejną ciekawostką a zarazem niespodzianką dla jednej z uczestniczek było łączenie na żywo z jej ulubionym zawodnikiem, Arkadiuszem Głowackim, z którym miała okazję porozmawiać telefonicznie przez chwilę.

Konfrontacji z jurorami towarzyszyły duże emocje, na policzkach większości Pań gościł rumieniec, gdy opuszczały pokój przesłuchań, ale też ogromny uśmiech na twarzy. Zapytaliśmy kilka kandydatek o wrażenia, jakie im towarzyszyły podczas autoprezentacji. „Jurorzy są wspaniali, Maciej Żurawski zadawał bardzo ciekawe pytania. Nawet udało mi się porozmawiać z Gordanem Bunozą. Panowała przemiła atmosfera, a na takim przesłuchaniu do eskorty byłam pierwszy raz. Na mecze jeżdżę już prawie od czterech lat. Dla mnie wielkim marzeniem jest wyjść na murawę, stanąć na środku i popatrzeć na tych wszystkich kibiców z perspektywy boiska. Jest to coś wyjątkowego, nie wszyscy są to w stanie zrozumieć. Uwielbiam doping, uwielbiam krzyczeć i ogólnie kocham wszystko, co jest związane z Wisłą” – powiedziała nam Kinga.

„Jurorzy zadawali bardzo trudne pytania. Nie było źle i mam nadzieję, że w końcu spełnię swoje marzenie i dostanę się do eskorty. Przygoda z Wisłą zaczęła się od pierwszej klasy podstawówki. Koledzy jeździli na mecze, ja też zaczęłam się interesować, oglądać mecze, jeździłam też na zawody w piłce nożnej. Wyróżnię się pewnie, mówiąc, że moim ulubionym piłkarzem jest Fabian Burdenski” – stwierdziła Sandra.

Wszystkim Paniom dziękujemy za przybycie i za cierpliwość. Oczywiście zapraszamy także i za rok.

Damian Urbaniec
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony