Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Obrońcy poszukiwani
Data publikacji: 12-12-2011 13:42Po meczu z Polonią Warszawa z powodu kontuzji z kadry Wisły wypadło kolejnych dwóch obrońców, a dodatkowo większość meczu z urazem rozegrał Marko Jovanović. Już w piątek w defensywie grali Gervasio Nunez i Andraż Kirm. Teraz trener Moskal szuka zawodników, którzy na obronie będą mogli zagrać w spotkaniu przeciwko Twente.
Do listy kontuzjowanych defensorów dołączyli Dragan Paljić i Michael Lamey. „Wiadomo, że są kłopoty, bo co mecz wypada nam obrońca i teraz ich brakuje. Przed nami jednak ostatni mecz i musimy sobie poradzić. Liczymy na występ Marko Jovanovicia. Daliśmy mu jeszcze jeden dzień odpoczynku i mam nadzieję, że we wtorek będzie gotowy do udziału w zajęciach. Bardzo liczę na niego” – podkreślił trener Moskal. Niestety, nadal z drużyną nie ćwiczy Michał Czekaj. „Michał raczej nie ma szans na występ w środę” – poinformował szkoleniowiec.
Zobacz zdjęcia z poniedziałkowego treningu!
Jaki plan w związku z tymi problemami ma szkoleniowiec Wisły? „Może zagramy trójka obrońców. Myślałem nad tym. Czasem sytuacja do tego zmusza. Rozważania nad grą trójką obrońców wynikają jednak z potrzeby chwili. Ogólnie uważam, że czwórka obrońców na nasze warunki jest optymalna” – zdradził swoje plany Kazimierz Moskal. Jeśli trener zdecyduje się na grę czwórką obrońców, to zapewne na środku wystąpi dwóch lewo nożnych piłkarzy. „Jesienią zeszłego roku w meczu z Widzewem w pewnym momencie graliśmy z czterema zawodnikami lewonożnymi na obronie, więc nie jest to pierwszy przypadek. Wiadomo, że bardziej komfortowo dla piłkarza jest, gdy po prawej stronie gra zawodnik prawonożny, ale to nie są piłkarze, którzy by sobie nie poradzili. Zdarzają się przypadki, że na środku grają dwaj zawodnicy prawonożni albo dwaj lewonożni” – ocenił sytuację trener.
Bez względu na te roszady najprawdopodobniej potrzebne będzie cofnięcie do obrony przynajmniej jednego pomocnika. „Owszem, są pewne przyzwyczajenia, które mogą przeszkadzać pomocnikowi w grze na obronie. Myślę jednak, że na tym poziomie musimy wymagać od zawodników, aby byli uniwersalni i aby wiedzieli, co na danej pozycji powinno się robić” – podkreślił trener.
Mimo że w środę kadra Wisły najprawdopodobniej nie będzie składała się z osiemnastu zawodników. Kazimierz Moskal nie planuje włączać do pierwszej drużyny na to spotkanie zawodników z Młodej Ekstraklasy. „Oni są już od jakiegoś czasu po sezonie, właściwie już nie trenują, więc bez sensu byłoby ich brać tylko po to, żeby byli na ławce” – uzasadnił swoją decyzję szkoleniowiec.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















