Strona główna » Aktualności » Obrona na plus, ale praca nadal trwa

Obrona na plus, ale praca nadal trwa

Data publikacji: 23-10-2012 14:57



Chociaż Wisła w meczu z Jagiellonią wreszcie zagrała na zero z tyłu, a defensywa spisywała się dużo pewniej niż we wcześniejszych meczach, to jednak trener Kulawik nie ma zamiaru odłożyć na bok pracy nad grą w obronie.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Cały czas pewne rzeczy trzeba przypominać, cały czas zawodnicy muszą na bieżąco powtarzać pewne rzeczy, żeby jej jeszcze poprawić” – podkreślał trener Kulawik. Takie podejście trenera nie może dziwić, bo przecież w sobotę obrona Wisły po raz pierwszy zagrała w takim składzie w meczu ligowym. Szkoleniowiec Wisły nie bał się jednak o zrozumienie czwórki Jaliens, Głowacki, Czekaj, Bunoza. „W takim ustawieniu zawodnicy zagrali już w sparingu z Termaliką. Potem mieli trzy treningi, żeby przyzwyczaić się do tego, jak się asekurować. Ta asekuracja w meczu z Jagiellonią wyglądała już dobrze” – zaznaczył trener Białej Gwiazdy.







Największym zaskoczeniem z pewnością była postawa Gordana Bunozy, który co prawda w trakcie przygotowań do sezonu występował w sparingach na lewej obronie, ale potem na tej pozycji grał tylko w meczu Pucharu Polski przeciwko Lubońskiemu KS. Trener Kulawik nie był jednak zaskoczony dobrą dyspozycją Gordana na tej pozycji. „Gordan już gdy poprzednio drużynę prowadziłem, grał w meczu z Arką na lewej obronie. Już wtedy dawał sobie radę na takiej pozycji” – przypomniał Tomasz Kulawik.

Przy dobrej formie zawodników z defensywy z pewnością trudno o miejsce w składzie będzie Osmanowi Chavezowi, który przecież w poprzednim sezonie był podstawowym obrońcą. „Osman moim zdaniem nie doszedł jeszcze do końca do takiej dyspozycji, w jakiej był w poprzednim sezonie, kiedy był bardzo pewny w defensywie. Trzeba mu dać czas, żeby wrócił do takiej formy” – podkreślił trener i dodał, że aby przyspieszyć ten proces, Chavez w ostatnich dniach trenował ciężej niż reszta zespołu. Z tego powodu też zawodnik nie wziął udziału w meczu Młodej Ekstraklasy. Szkoleniowiec Wisły zaznaczył, że nie zamyka przed Osmanem drogi do pierwszej jedenastki w kolejnych meczach. „Przed spotkaniem z Jagiellonią Osman wyjechał na dwa tygodnie. Nie zagrał w reprezentacji ani minuty, więc nie mogłem zaryzykować i wystawić osoby, o której nie wiedziałem, w jakiej jest dyspozycji” – tłumaczył Tomasz Kulawik.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony