Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
O przełamanie w meczu przyjaźni
Data publikacji: 22-09-2012 10:57Piłkarze Białej Gwiazdy nie zaliczą minionej kolejki do udanych, bowiem dzięki kontrowersyjnym decyzjom sędziego w spotkaniu ze szczecińską Pogonią do Krakowa wrócili na tarczy. Podobne emocje towarzyszą Biało-Zielonym, którzy nie poradzili sobie na własnym terenie z gliwickiem Piastem. Pojedynki Wisły z Lechią Gdańsk zawsze niosą ze sobą dodatkowe emocje, które fundowane są przez przyjaźń łączącą oba kluby.
Zawodnicy z Wybrzeża prowadzeni przez Bogusława Kaczmarka mogą pochwalić się nienaganną postawą w meczach wyjazdowych. We wszystkich pojedynkach w obecnym sezonie rozgrywanych na terenie przeciwnika, zarówno w ekstraklasie, jak i Pucharze Polski, Lechia wychodziła zwycięsko. Pokonała zatem GKS Bogdankę w krajowym pucharze oraz na ligowych boiskach rozprawiła się z Pogonią oraz Koroną.
Tak dobrym bilansem Biało-Zieloni nie mogą popisać się patrząc na mecze przed własną publicznością. W ostatniej kolejce gdańszczanie ulegli beniaminkowi z Gliwic 1:2, a wcześniej nie poradzili sobie ze stołeczną Polonią, przegrywając aż 1:3. Zawodnicy Lechii zgromadzili po czterech kolejkach sześć punktów, zajmując dziewiątą pozycję. Podopieczni Bobo Kaczmarka wyprzedzają zatem Wisłę o dwa oczka.
Sobotnia rywalizacja będzie dla obu zespół ważna nie tylko ze względu na przyjazne stosunki obu klubów. Dodatkową mobilizacją będzie chęć przełamania złej passy przez piłkarzy Michała Probierza i udowodnienia wartości zespołu spod Wawelu. Z kolei gracze Lechii będą chcieli zmazać plamę pozostawioną po meczu z Piastem Gliwice. Ciekawostką jest fakt, iż szkoleniowiec Wisły, Michał Probierz, debiutował na ławce trenerskiej Białej Gwiazdy w rundzie wiosennej minionych rozgrywek właśnie w spotkaniu w Gdańsku. Wówczas jego gracze pewnie pokonali rywala 2:0 po bramkach Kew Jaliensa i nieobecnego już w drużynie Dudu Bitona.
Dodatkowym smaczkiem jest zasilenie zespołu Kaczmarka przez byłego piłkarza Wisły, który przez dziewięć lat występował z Białą Gwiazdą na piersi – Piotra Brożka. Po kilkuletniej tułaczce i nieudanych występach na obczyźnie, popularny „Brozio” powrócił do kraju, wybierając drużynę z północy Polski.
Bilans meczowy obu drużyn w rozgrywkach ligowych przemawia na korzyść Wisły, która ma na swoim koncie 20 zwycięstw. W 11 spotkaniach zawodnicy z Gdańska okazywali się lepsi od przyjaciół ze stolicy Małopolski, a 5 meczów zakończyło się podziałem punktów. Na osiem pojedynków stoczonych po powrocie Lechii do ekstraklasy w sezonie 2008/2009, zaledwie raz Biało-Zieloni byli w stanie pokonać drużynę spod Wawelu. W pozostałych rywalizacjach górą była Biała Gwiazda.
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















