Strona główna » Aktualności » Niewykorzystane okazje się zemściły

Niewykorzystane okazje się zemściły

Data publikacji: 07-04-2013 19:10



Zamiast dobić Piasta Gliwice Wisła dała się dobić rywalowi. Prowadząca już od 8. minuty spotkania Biała Gwiazda zmarnowała kilka okazji do podwyższenia prowadzenia.Ggliwiczanie natomiast dwa razy skutecznie wykonali stały fragment gry i z Krakowa wyjeżdżają z trzema punktami.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Mecz rozpoczął się dla Białej Gwiazdy w wymarzony sposób. Chociaż to goście byli częściej przy piłce, to gola zdobyła Biała Gwiazda. Z lewej strony piłkę płasko w pole karne zagrał Kamil Kosowski, a nieobstawiony Ivica Iliev skierował futbolówkę do siatki. Bramka nie spowodowała zmiany obrazu gry. Nadal częściej przy piłce byli goście, ale mieli problemy z przedarciem się w pole karne Białej Gwiazdy. Wisła natomiast postawiła na szybkie przenoszenie się pod bramkę rywala. Ta metoda była zdecydowanie skuteczniejsza, bowiem większe zagrożenie pod bramką rywala stwarzali gospodarze. Piast w pierwszej połowie miał tylko jedną okazję do zdobycia gola, za to wymarzoną. Po faulu Pareiki na Matrasie sędzia Raczkowski podyktował rzut karny dla gości. Bramkarz Wisły najpierw bardzo długo nie zgadzał z tą decyzją, a potem obronił strzał Podgórskiego z jedenastu metrów.

Zobacz zdjęcia z tego meczu!

Biała Gwiazda natomiast gola mogła, a nawet powinna zdobyć po pół godzinie gry. Najpierw bezpośrednio z rzutu rożnego uderzał Chrapek, a debiutujący w lidze Szumski z trudem wybił ten strzał za bramkę. Potem po podaniu Kosowskiego z rzutu wolnego bramkarz Piast odbił uderzenie Chaveza, a dobijający piłkę Genkov zamiast trafić do pustej bramki, uderzył piłką w słupek. Wreszcie w 31. minucie uderzenie Chrapka z 20 metrów sprawiło sporo problemów debiutantowi w bramce Piasta.

Prowadząca Wisła w drugiej połowie jeszcze mocniej nastawiła się na grę z kontrataku i nadal to ona była bliżej zdobycia gola. Szczelnej krakowskiej defensywy nie byli w stanie rozbić Docekal i Jurado, więc po godzinie gry trener Brosz zmienił dwójkę atakujących i na boisko posłał Robaka i Urbana. Sposób na krakowską defensywę goście znaleźli w 70. minucie gry. Po ciekawie rozegranym rzucie wolnym z ostrego kąta uderzeniem głową Pareikę pokonał Zbozień. Po chwili Piast już prowadził. Znów zaczęło sie po stałym fragmencie gry. Po rzucie rożnym piłka dotarła do nieobstawionego Urbana. Jego pierwsze uderzenie z kilku metrów wybronił Pareiko, ale wobec dobitki tego zawodnika był bezradny.

Atakujący do tej pory goście cofnęli się do defensywy i mogli spokojnie czekać na akcje Białej Gwiazdy. Mało zabrakło, a także w barwach Białej Gwiazdy na listę strzelców wpisałby się rezerwowy. W 83. minucie spotkania, zaraz po pojawieniu się na murawie, bardzo dobrą okazje po podaniu z prawej strony od Jovanovicia miał Emmanuel Sarki, ale jego strzał wybili obrońcy Piasta. Mimo starań gola jednak nie udało się strzelić i Wisła przegrała mecz, który powinna wygrać.

Wisła Kraków – Piast Gliwice 1:2 (1:0)

1:0 Iliev 8’
1:1 Zbozień 70’
1:2 Urban 73’

Wisła: Pareiko – Jovanović, Głowacki, Chavez, Bunoza – Wilk, Chrapek (82’ Sarki) – Małecki, Iliev (71’ Garguła), Kosowski – Genkov

Piast: Szumski – Zbozień, Klepczyński, Polak, Oleksy – Cicman, Matras, Lazdins (89’ Krzycki), Podgórski  – Jurado (60’ Urban), Docelal (60’ Robak)

Żółte kartki: Chavez, Genkov, Jovanović (Wisła), Matras (Piast)

Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 10880

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony