Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Nietuzinkowy Serge Branco
Data publikacji: 24-09-2010 15:34Ma 22 tatuaże, czworo dzieci i zna kilka języków. Oto nowy zawodnik Wisły, Serge Branco, który w czwartek podpisał roczny kontrakt z krakowskim klubem.
„Jestem bardzo szczęśliwy, że tu jestem. Uważam, że to niesamowity klub, w którym gra będzie dla mnie wyzwaniem. O Wiśle wiedziałem już wcześniej, ponieważ w Niemczech grałem z Pawłem Kryszałowiczem. Spotkaliśmy się potem w Turcji, gdzie Paweł był na obozie z Wisłą. Wtedy dużo mi opowiadał o klubie” – powiedział piłkarz na konferencji prasowej.
Zobacz wideo z prezentacji nowego zawodnika Wisły

„Wisła ma duży, nowy stadion, a Kraków jest bardzo ładnym miastem. Klub jest bardzo profesjonalny. Jest wielu doświadczonych zawodników, mamy też dobrego trenera. Są tu też ludzie, którzy znają się na piłce i mogą wynieść Wisłę na najwyższy poziom. Właśnie dlatego tu przyszedłem” – mówił Serge. „Wiedziałem dwa ostatnie mecze Wisły: z Jagiellonią i na żywo z Koroną na stadionie. W obu spotkaniach Wisła dominowała, ale problemem jest to, że nie wygrała tych meczów. Ważne jest w końcu wygrać mecz w lidze. Tak jak już wcześniej powiedziałem, drużyna ma wielu doświadczonych zawodników i dobrego trenera. Jeśli wybrano mnie, to oznacza, że mogę coś wnieść do tego zespołu. Chcę być częścią tej drużyny, chcę pomóc Wiśle. Wiem, że trener mnie potrzebuje, więc postaram się dać z siebie wszystko, żeby pomóc” – podkreślał Kameruńczyk.

Na pytanie, jaką pozycję na boisku preferuje najbardziej, odpowiedział żartem: „Pozycja, którą preferuję, to zielone miejsce na stadionie. Jeśli jestem na murawie to mogę grać i to jest moja najlepsza pozycja”.

Serge Branco w swojej karierze grał w Niemczech, Anglii, Rosji i Grecji. Jak ocenia kibiców w poszczególnych krajach? „Atmosfera tutaj jest lepsza niż w Grecji. Tam jest więcej agresji, tutaj więcej pasji. Jeśli popełnisz jakiś błąd, w Grecji kibice krzyczą. Tutaj fani cię wspierają, nawet jeśli coś źle zrobisz” – mówił obrońca. Jak dodał, w Rosji miał problemy z powodu swojego koloru skóry. „Ale nie chcę o tym rozmawiać, chcę o tym zapomnieć” – powiedział dziennikarzom.

Nowy zawodnik Białej Gwiazdy oprócz niecodziennej fryzury ma także 22 tatuaże. „Mój najlepszy przyjaciel to Jermaine Jones. Dorastaliśmy razem. Jego brat ma salon tatuaży we Frankfurcie. Jermaine zrobił sobie jeden, a ja ponad dwadzieścia” – wyjaśniał liczbę ozdób na swoim ciele pochodzący z Kamerunu piłkarz.

W wolnym czasie Serge lubi opiekować się swoimi dziećmi, których łącznie ma czworo. „Mam troje dzieci z moją żoną i jedno, które jest w Londynie. Lubię spędzać z nimi czas” – powiedział obrońca.
W Wiśle Kraków Serge Branco będzie grał z numerem 15.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















