Strona główna » Aktualności » Nalepa: Mierzyć się z najlepszymi

Nalepa: Mierzyć się z najlepszymi

Data publikacji: 14-10-2013 10:30



Niedzielna potyczka z VfL Wolfsburg, pomimo iż miała status meczu towarzyskiego, potraktowana została przez piłkarzy obu drużyn ambitnie. Kilka żółtych kartek, urazów, rajdy skrzydłami, piękne bramki i na koniec  zwycięstwo Wisły świadczą o tym, że to spotkanie naprawdę rozegrano na dobrym poziomie.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Wisła kontynuuje swą passę meczów bez porażki. Jeśli uzupełnimy statystykę wynikami spotkań sparingowych oraz meczu Pucharu Polski, to wygranych będzie już 15. „Bardzo się cieszymy z faktu, że jesteśmy nadal niepokonani” – stwierdził z dumą Nalepa.

Brak niektórych piłkarzy, spowodowany wyjazdami na mecze reprezentacji, nie osłabił zbyt mocno obu jedenastek. Wolfsburg to uznana marka w Niemczech i w Europie. Goście zza zachodniej granicy znani są z bardzo dobrej i wyrafinowanej piłki. „Myślę, że można powiedzieć, że piłka im nie przeszkadzała. VfL Wolfsburg ma bardzo dobrych zawodników. Udało nam się wygrać i bardzo się z tego cieszymy” – powiedział nieco żartobliwie, ale z uznaniem piłkarz Wisły Kraków, który swoimi umiejętnościami wykazuje się w zależności od decyzji trenera bądź to w linii defensywy, bądź pomocy.

Wydarzeniem, obok którego żaden kibic nie mógł przejść obojętnie, jest niewątpliwie bramka strzelona przez Emmanuela Sarkiego. A jaki jest komentarz kolegi z zespołu? „Na treningach wiele razy pokazywał, że potrafi mocno uderzyć z daleka. W tym sparingu ta sztuka mu się udała. Miejmy nadzieję, że podobne strzały wyjdą mu także w meczach ligowych” – przekonywał Nalepa.

„Takie sparingi to bardzo dobry pomysł. Gdy z Frycem przyjechaliśmy dwa dni temu (obaj z Patrykiem zagrali w barwach reprezentacji Polski U-20 w zwycięskim meczu ze Szwajcarią),to bardzo się cieszyliśmy, że możemy zagrać z takim zespołem jak Wolfsburg” – stwierdził Nalepa. „Naturalnie, że wolelibyśmy, by wszyscy byli dostępni i żebyśmy mogli zagrać z ich wyjściową jedenastką. Wiadomo, że jeśli mamy się mierzyć, to z najlepszymi, wtedy się najlepiej uczy. Gdyby wystąpili w optymalnym składzie, to bylibyśmy jeszcze bardziej zadowoleni” – dodał.

Zapytaliśmy też Michała, czy dostrzega jakieś różnice w grze rodzimej ligi i Bundesligi, przeciwnik bowiem reprezentował jedną z najlepszych lig świata? „Wydawało mi się z poziomu boiska, że było więcej ruchu z ich strony. Grali szybko” – stwierdził zawodnik Białej Gwiazdy.

Damian Urbaniec
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony