Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Najniższy wymiar kary
Data publikacji: 07-05-2011 13:11Wisła Kraków pokonała w meczu 25. kolejki Młodej Ekstraklasy Lechię Gdańsk 2:0. Biała Gwiazda miała na murawie miażdżącą przewagę, szczególnie w drugiej części gry, kiedy goście mieli problem z opuszczeniem własnej połowy.
Od samego początku spotkania Młoda wisła osiągnęła bardzo wyraźną przewagę. Podopieczni trenera Kulawika przez znaczną większość czasu utrzymywali się przy piłce, a Lechia miała wręcz problemy z opuszczeniem własnej połowy. W pierwszej części gry Gdańszczanie tylko raz zagrozili bramce, w której stał Filip Kurto. Uderzenie Wojciechowskiego było jednak niecelne.
Zobacz galerię zdjęć z tego meczu!
Przy całej tej przewadze Młoda Wisła rzadko jednak dochodziła do sytuacji podbramkowych. Kolegów z ofensywy musiał więc wyręczyć środkowy obrońca, Michał Czekaj, który wobec braku zagrożenia na swojej połowie kilka razy włączył się do akcji ofensywnych. Za pierwszym razem skończyło się to golem. W 11. minucie Czekaj przejął piłkę jeszcze na połowie przeciwnika, ruszył z nią naprzód, wymienił podanie na jeden kontakt z Michałem Chrapkiem i w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza Lechii.
Strzelec gola dla Białej Gwiazdy był także najbliższy podwyższenia rezultatu. Po akcji przeprowadzonej według tego samego schematu tym razem Czekaj uderzył tuż koło słupka. Prócz sytuacji obrońcy Młodej Wisły w pierwszej części gry na uwagę zasługiwały jeszcze dwa uderzenia Adriana Stanka oraz sytuacja Kamila Jelenia, który po podaniu z lewej strony z pięciu metrów przeniósł piłkę nad poprzeczką.
W drugiej części obraz gry nie uległ praktycznie zmianie. Zmiana była jedynie taka, że Biała Gwiazda na boisku panowała jeszcze bardziej niepodzielnie. Lechia nie opuszczała swojej połowy, nie stworzyła sobie ani jednej okazji, za to Wisła szans na gola miała dużo więcej niż w pierwszej części gry. Po podaniach ze stałych fragmentów gry bliscy zdobycia bramki byli Czekaj i Nalepa. Dwa razy groźnie strzelał Chrapek, w tym raz w słupek. Żeby padła jednak druga bramka dla Wisły, trzeba było zaczekać do momentu, aż na murawie pojawił się Michał Szewczyk. „Szewa” w kilkanaście sekund po pojawieniu się na murawie wykorzystał bardzo dobre podanie z prawej strony i z kilku metrów wpakował piłkę siatki. Ten sam zawodnik miał jeszcze kilka okazji na podwyższenie rezultatu, ale jego uderzenia przechodziły minimalnie nad poprzeczką bramki Lechii.
Wygrana Białej Gwiazdy 2:0 do najniższy wymiar kary dla Lechii, która w Krakowie miała problemy z rozgrywaniem akcji ofensywnych. Wiślacy, szczególnie w drugiej połowie, powinni zdobyć więcej bramek.
Na skrót z tego meczu zapraszamy wieczorem.
Młoda Ekstraklasa:
Wisła Kraków – Lechia Gdańsk 2:0 (1:0)
1:0 Czekaj 11’
2:0 Szewczyk 73’
Wisła Kraków: Kurto – Skołorzyński (77’ Cyzio), Czekaj, Nalepa, Cygal – Stanek (82’ Czapa), Masiuda, Brud, Chrapek, Jeleń – Uryga (72’ Szewczyk)
Lechia Gdańsk: Barczak (88’ Lis) – Żabko, Gawroński, Zbrzyzny, Przybylski (46’ Drutel) – Wrzask (68’ Kamiński), Frankowski, Kiełdanowicz, Szamp, Kujtkowski (82’ Czerwiński) – Wojciechowski
Żółte kartki: Czekaj (Wisła) – Żabko, Zbrzyzny (Lechia)
Sędziował: Marcin Szczupak (Częstochowa)
Widzów: 270
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















