Strona główna » Aktualności » Na jeden kontakt z Semirem Stiliciem

Na jeden kontakt z Semirem Stiliciem

Data publikacji: 09-02-2014 10:34



Bardzo dobrze mówi po polsku, w końcu w naszej ekstraklasie rozegrał 106 spotkań. Na wakacje jeździ do Dubaju, ale najbardziej lubi odpoczywać w domu. Uważa, że to co najlepsze, jest jeszcze przed nim, i że od każdego można się czegoś nauczyć. Poznajcie bliżej nowego piłkarza Wisły, Semira Stilicia.


Domowy obiad czy restauracja?
Zdecydowanie wybieram jedzenie przygotowane w domu.

Spotkanie ze znajomymi przy lampce wina czy wypad na miasto?
Lubię spotkać się ze znajomymi w domu, na spokojnie, ale wypady na miasto też są fajne.

Bezpieczny i rodzinny samochód czy raczej szybki, sportowy?
Sportowe samochody są super, ale tylko te bezpieczne.

Klasyczne dźwięki czy ostre brzmienia? Twój ulubiony gatunek muzyczny?

Muzyka, której słucham zależy od nastroju, w jakim się znajduję.

Najlepsze miejsce na wakacje?
Wakacje spędzam tam, gdzie jest ciepło. Bardzo podoba mi się Dubaj i jeżdżę tam co roku.

Miejsce, w którym odpoczywa Ci się najlepiej?
Najbardziej lubię odpoczywać w swoim domu.

Jakie jest twoje ulubione miejsce w Krakowie?
Jestem w Krakowie od niedawna i nie mam jeszcze takiego miejsca, ale mam nadzieję, że niedługo znajdę.

Film, który według Ciebie jest najlepszy?

Mój ulubiony film to „Pearl Harbour”.

Piłkarski idol lub człowiek, który jest dla ciebie największym autorytetem?

Nie mam jednego konkretnego idola. Uważam, że od każdego topowego piłkarza można się czegoś nauczyć.

Gdybyś mógł wybrać, to w której najlepszej lidze świata chciałbyś zagrać?

Bardzo podoba mi się hiszpańska Primera Division.

Mecz, o którym nigdy nie zapomnę?

Ciężko jest mi wybrać jakiś konkretny mecz, ponieważ wiele jest takich spotkań, które siedzą w głowie do dziś. Jeśli jednak muszę się na coś zdecydować, to wybieram wszystkie spotkania, które zagrałem w reprezentacji.

Twój największy piłkarski sukces?
Uważam, że ten wymarzony sukces jest jeszcze przede mną i chciałbym na to pytanie odpowiedzieć za jakieś dziesięć lat.

Twoje największe piłkarskie rozczarowanie?
Jak do tej pory w mojej karierze nie było rozczarowań, o których warto by mówić. Szczęśliwie omijają mnie kontuzje i to jest najważniejsze.

Twoje największe piłkarskie marzenie?

Co roku są inne marzenia. U mnie to zależy od sytuacji, w której się znajdę. Na przykład teraz marzę o dobrej grze dla Wisły i odnoszeniu z nią sukcesów. Jeśli to się uda, to za rok marzenia będą znacznie większe.

Wolałbyś wygrać mecz 1:0 dzięki bramce samobójczej czy zdobyć hat-tricka i przegrać 3:4?

Oczywiście, że każdy chce wygrywać. Ja również, dlatego dla mnie ważniejsze jest zwycięstwo.

Mistrzostwo Polski czy faza grupowa Ligi Mistrzów?
Chciałbym oczywiście grać w Lidze Mistrzów, ale żeby do niej awansować musimy zdobyć mistrzostwo Polski.

Derby Krakowa czy Derby Polski? Które z tych spotkań ma dla Ciebie większe znaczenie?

Nie miałem jeszcze okazji uczestniczyć w żadnym z tych spotkań jako piłkarz Wisły. Oba mecze uważam jednak za bardzo ważne, choć wydaje mi się, że dla kibiców istotniejsze są Derby Krakowa.

Gdybyś nigdy nie został piłkarzem, ale uprawiał sport zawodowo, to w jakiej dyscyplinie odnalazłbyś się najlepiej?
Nie wiem, szczerze powiedziawszy nigdy się nad tym nie zastanawiałem, ale lubię czasem pograć w tenisa lub koszykówkę.

Kiedy zawiesisz już buty na kołku, zostaniesz trenerem, managerem, skautem, a może tylko kibicem?

Mam 26 lat i jak na razie nie planuję kariery po zakończeniu gry. Na pewno nie chciałbym być trenerem, gdyż jest to strasznie stresujący zawód. W ostateczności mógłbym spróbować swoich sił jako menager.

MH &A.Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony