Strona główna » Aktualności » Na jeden kontakt z Michałem Miśkiewiczem

Na jeden kontakt z Michałem Miśkiewiczem

Data publikacji: 16-02-2014 10:47



W dużej mierze to jemu koledzy z drużyny oraz kibice powinni podziękować za to, że Wisła straciła tak mało bramek w poprzedniej rundzie. Wzorem człowieka i sportowca jest dla niego Jerzy Dudek, a poza piłką nożną gra również w siatkówkę.


Jaki jest i co lubi Michał Miśkiewicz, możecie dowiedzieć się z kolejnego wywiadu „Na jeden kontakt”. Zapraszamy do lektury!

Domowy obiad czy restauracja?
Zawsze najlepszy jest domowy obiad.

Spotkanie ze znajomymi przy lampce wina czy wypad na miasto?

No i tu jest problem, bo obie opcje są fajne. Generalnie jednak wybieram spotkanie ze znajomymi przy lampce wina.

Bezpieczny i rodzinny samochód czy raczej szybki, sportowy?
Preferuję szybkie i sportowe samochody. Moja ulubiona marka to Audi.

Klasyczne dźwięki czy ostre brzmienia? Twój ulubiony gatunek muzyczny?
Lubię słuchać rapu, a mój ulubiony wykonawca to O.S.T.R.

Ulubione miejsce na spędzenie wakacji?

Obojętnie gdzie. Ważne, żeby obok była moja rodzina.

Miejsce, w którym odpoczywa Ci się najlepiej?
Nie wyróżnię się tutaj specjalnie, jeśli powiem, że najlepiej odpoczywa mi się w domu.

Jakie jest Twoje ulubione miejsce w Krakowie?
Najbardziej podoba mi się Stare Miasto, a w szczególności Rynek Główny i Kazimierz.

Ulubiona książka?
Kupuję dużo książek, ale nigdy nie mam czasu ich przeczytać w całości. Najczęściej są to książki historyczne.

Film, który według mnie jest najlepszy?

„Gran Torino”. Film z przesłaniem, w roli głównej jeden z najlepszych aktorów, Clint Eastwood, zarazem reżyser. Może nie najlepszy dla tych, którzy w kinie szukają efektów specjalnych, ale dla pozostałych wyjątkowy.

Piłkarski idol lub człowiek, który jest dla ciebie największym autorytetem?
Jerzy Dudek. Jest nie tylko wybitnym sportowcem, ale również mądrym, poukładanym i do tego całkiem normalnym człowiekiem.

Gdybyś mógł wybrać, to w której najlepszej lidze świata chciałbyś zagrać?

Bardzo lubię ligę angielską i to tam chciałbym spróbować swych sił.

Mecz, o którym nigdy nie zapomnę?

Pierwsze w mojej karierze Derby Krakowa. Ogromna presja i adrenalina sprawiły, że do końca życia zapamiętam ten mecz.

Twój największy piłkarski sukces?

Mam nadzieję, że to co najlepsze jest jeszcze przede mną.

Największe rozczarowanie?

Porażka 1:4 z Zagłębiem w Lubinie. Debiutowałem wtedy w Wiśle.

Twoje największe piłkarskie marzenie?
Chciałbym, żeby omijały mnie kontuzje i żebym mógł maksymalnie wykorzystać talent, który otrzymałem.

Wolałbyś zremisować mecz 0:0 i zostać bohaterem czy wgrać 4:3, mając swój udział przy każdej straconej bramce?

Piłka nożna jest grą zespołową i nie zawsze jest miejsce na indywidualne popisy. Najważniejsze jest dobro drużyny, a gdybym chciał odnosić indywidualne sukcesy wybrałbym inną dyscyplinę.

Mistrzostwo Polski czy faza grupowa Ligi Mistrzów?
Żeby móc grać o Ligę Mistrzów musimy zostać mistrzami Polski. Dlatego najpierw mistrzostwo, później puchary!

Derby Krakowa czy Derby Polski? Które z tych spotkań ma dla Ciebie większe znaczenie?

Oczywiście, że ważniejsze są Derby Krakowa.

Gdybyś nigdy nie został piłkarzem, ale uprawiał sport zawodowo, to w której wiślackiej sekcji odnalazłbyś się najlepiej?

Gdyby była męska sekcja siatkówki, to właśnie tam odnalazłbym się najlepiej.

Gdybyś nie był piłkarzem, ale kibicował Wiśle to w jakim sektorze można by Cię spotkać najczęściej?
Myślę, że gdybym nie grał w piłkę, to chciałbym spokojnie oglądnąć mecz, więc raczej bliżej mi do tych mniej zaangażowanych w doping sektorów.

Ulubiona wiślacka przyśpiewka?
Dla mnie niepodważalnym numerem jeden jest wiślacki Hymn.

Oprawa kibiców Wisły, która najmocniej utkwiła Ci w pamięci?

Z takich, które były niedawno, to ta kiedy kibice żegnali „Sobola”. A prócz tego podobała mi się jeszcze oprawa z zeszłego sezonu, kiedy graliśmy z Legią, ta z sektorem „X”.

Kiedy zawiesisz już buty na kołku, zostaniesz trenerem, managerem, skautem, a może tylko kibicem?

Na pewno zostanę kibicem. Co dalej, czas pokaże, ale chyba najbliżej mi do trenera bramkarzy.

MH&A.Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony