Strona główna » Aktualności » Na jeden kontakt z Alanem Urygą

Na jeden kontakt z Alanem Urygą

Data publikacji: 20-04-2014 10:00



Prywatnie skromny i sympatyczny. Na boisku nie boi się ostrej walki i twardych wejść. Jego marzeniem jest zagrać w Premier League lub niemieckiej Bundeslidze.


Jego ulubiona literatura to biografie i fantasy. Od małego wzorował się na Radosławie Sobolewskim. Przed Wami Alan Uryga!

Domowy obiad czy restauracja?
Przeważnie jadam w domu i to rozwiązanie wolę, chociaż dobrze jest od czasu do czasu też zjeść na mieście.

Spotkanie ze znajomymi przy lampce wina czy wypad na miasto?
Jeśli wypad na miasto oznacza także spotkanie ze znajomymi, to opowiem się za obydwiema opcjami. W każdym z tych miejsc można tak samo fajnie spędzić czas.

Bezpieczny i rodzinny samochód czy raczej szybki, sportowy?

Jeszcze nie czas, by samochód wybierać pod kątem rodziny, więc na razie postawię na szybki, sportowy.

Klasyczne dźwięki czy ostre brzmienia? Twój ulubiony gatunek muzyczny?
Słucham polskiego rapu, który pod względem muzycznym jest bardzo zróżnicowany, więc są to i spokojniejsze, i ostrzejsze brzmienia.

Ulubione miejsce na spędzenie wakacji?
Nie wskażę konkretnego miejsca, ale pewnie tam, gdzie świeci słońce, gdzie plaża i woda. Chociaż mam kilka wymarzonych miejsc, niekoniecznie z krajobrazem w stylu Malediwów. :)

Miejsce, w którym odpoczywa Ci się najlepiej?

Najlepiej w swoim mieszkaniu.

Jakie jest twoje ulubione miejsce w Krakowie?

Bulwary Wiślane, Wawel, Rynek i jego okolice.

Ulubiony autor? Ulubiona książka?
Ostatnio czytam więcej autobiografii sportowców, i bardzo spodobała mi się ta Agassiego - „OPEN”. Ulubionej książki jednak nie wskażę, ale na pewno byłoby to coś z gatunku fantasy.

Film, który według mnie jest najlepszy?

Uwielbiam filmy i często je oglądam. Wybierając ten najlepszy teraz, na pewno ominąłbym wiele innych, które wyleciały mi akurat z głowy. W przeciwieństwie do muzyki i książek, wybierając film, nie kieruję się gatunkiem.

Piłkarski idol lub człowiek, który jest dla Ciebie największym autorytetem?
Od małego wzorowałem się na Radku Sobolewskim, odkąd zaczął grać w Wiśle. Inni idole to: Yaya Toure i Gerard Pique.

Gdybyś mógł wybrać, to w której najlepszej lidze świata chciałbyś zagrać?

Najlepsza jest Premier League, dlatego stawiam na nią lub na Bundesligę.

Mecz, o którym nigdy nie zapomnę?

Na ten moment - mój debiut w ekstraklasie.

Twój największy piłkarski sukces?

Może to, że zagrałem w Ekstraklasie. Z piłki młodzieżowej pewnie Mistrzostwo Polski z kadrą województwa, ale tak samo, jak z pytaniem wyżej, mam nadzieję, że mój największy sukces i mecz nie do zapomnienia jeszcze nadejdą.

Pierwsze boiskowe łzy/największe rozczarowanie?

Dużym rozczarowaniem, na pewno, była kontuzja spowodowana faulem już w pierwszym sparingu w przygotowaniach do tego sezonu.

Twoje największe piłkarskie marzenie?
Zagrać w którejś z lig, które wymieniłem wcześniej.

Wolałbyś wygrać mecz 1:0 dzięki bramce samobójczej, czy zdobyć hat-tricka i przegrać 3:4?
Tak jak, mam nadzieję, większość, wolałbym zwycięstwo.

Mistrzostwo Polski czy faza grupowa Ligi Mistrzów?
Jeśli muszę wybrać jedną opcję, to Liga Mistrzów, bo to i tak oznaczałoby wcześniejszy złoty medal Ekstraklasy.

Derby Krakowa czy Derby Polski? Które z tych spotkań ma dla Ciebie większe znaczenie?

Bez wątpienia Derby Krakowa.

Gdybyś nigdy nie został piłkarzem, ale uprawiał sport zawodowo, to w której wiślackiej sekcji odnalazłbyś się najlepiej?
Futsal. Chyba że chodzi o sport spoza rodziny piłki nożnej, wtedy może koszykówka lub któryś ze sportów walki.

Gdybyś nie był piłkarzem, ale kibicował Wiśle, to w jakim sektorze można by Cię było spotkać najczęściej?
C.

Ulubiona wiślacka przyśpiewka?

„Wiślacka rota”, „Tylko jeden Klub”.

Oprawa kibiców Wisły, która najmocniej utkwiła Ci w pamięci?

Oprawa na stulecie i z meczu z Lechem w 2012 roku.

Kiedy zawiesisz już buty na kołku, zostaniesz trenerem, managerem, skautem, a może tylko kibicem?
Nie chcę zapeszać, ale mam nadzieję, że jeszcze dużo czasu zostało do podjęcia takich decyzji, jeżeli nic się nie zmieni, to na pewno któreś z tych wymienionych zajęć związanych z piłką.

A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony