Strona główna » Aktualności » Na jeden KONTAKT - Richard Guzmics

Na jeden KONTAKT - Richard Guzmics

Data publikacji: 08-02-2015 12:50



Do Polski przybył z Węgier. W Krakowie, poza stadionem, można go spotkać przy kawie w Rynku Głównym. Nie ukrywa, że jego największym spełnieniem marzeń było zagrać w reprezentacji swojego kraju. W przyszłości chciałby zostać trenerem, więc już teraz rozpoczął starania o licencję. Poznajcie Richarda Guzmicsa.

Fot. Wisła Kraków SA Fot. Wisła Kraków SA

Domowy obiad czy restauracja?
W restauracji, ponieważ za bardzo nie potrafię gotować.
 
Spotkanie ze znajomymi przy lampce wina czy wypad na miasto?
Wolę się spotkać w domu w gronie znajomych.
 
Bezpieczny i rodzinny samochód czy raczej szybki, sportowy?
Szybki i sportowy. Moją ulubioną marką jest Audi.
 
Klasyczne dźwięki czy ostre brzmienia? Twój ulubiony gatunek muzyczny?

Lubię wiele gatunków muzycznych- reggae, dance czy techno. Jednak jednego ulubionego zespołu nie mam.
 
Ulubione miejsce na spędzenie wakacji?
Grecja, w której byłem cztery razy. Lubię to miejsce, ponieważ tam mogę w pełni się odprężyć.
 
Miejsce, w którym odpoczywa Ci się najlepiej?
Lubię zrelaksować się w Wellness.
 
Jakie jest Twoje ulubione miejsce w Krakowie?
W Krakowie najbardziej podoba mi się Rynek Główny, gdzie można wypić dobrą kawę.
 
Ulubiony autor? Ulubiona książka?
Lubię czytać książki, mam ulubionego autora z Węgier.
 
Film, który według mnie jest najlepszy?
„Kac Vegas”, ponieważ jest bardzo zabawny. Szczególnie pierwsza część przypadła mi do gustu.
 
Piłkarski idol lub człowiek, który jest dla Ciebie największym autorytetem?
Jest to John Terry z Chelsea, występuje na tej samej pozycji, jego sposób gry w defensywie budzi uznanie.
 
Gdybyś mógł wybrać, to w której najlepszej lidze świata chciałbyś zagrać?
Byłaby to liga angielska. Jestem wysoki, a w Anglii często się gra w powietrzu, więc dobra gra głową jest ważna.
 
Mecz, o którym nigdy nie zapomnę?
Mecz reprezentacji Węgier z Turcją, kiedy zremisowaliśmy 1:1, a na trybunach zasiadło ponad 50 tysięcy kibiców.
 
Twój największy piłkarski sukces?
Wielkich sukcesów dotychczas nie odniosłem. Spełnieniem marzeń z dzieciństwa jest gra w reprezentacji Węgier.
 
Pierwsze boiskowe łzy/największe rozczarowanie?

Największy ból sprawiają mi kontuzje. Trzeba być bardzo silnym, aby poradzić sobie z tym problemem, nie załamać się.
 
Twoje największe piłkarskie marzenie?
Zagrać w Lidze Mistrzów.
 
Mistrzostwo Polski czy faza grupowa Ligi Mistrzów?
Liga Mistrzów z Wisłą!
 
Derby Krakowa czy Derby Polski? Które z tych spotkań ma dla Ciebie większe znaczenie?

Wisła - Cracovia, ponieważ jest to bardzo ważny mecz dla kibiców, a w końcu to dla nich gramy.
 
Gdybyś nigdy nie został piłkarzem, ale uprawiał sport zawodowo, to w której wiślackiej sekcji odnalazłbyś się najlepiej?
Trudno mi wybrać jakąś dyscyplinę, ale lubię chodzić na siłownię, więc może byłbym jak Schwarzenegger :)
 
Gdybyś nie był piłkarzem, ale kibicował Wiśle, to w jakim sektorze można by Cię było spotkać najczęściej?
Wybrałbym sektor, gdzie się dopinguje. U was jest to sektor C, ale na Węgrzech na każdym stadionie taka trybuna ma przypisaną literę B.
 
Ulubiona wiślacka przyśpiewka?
Lubię słuchać hymnu „Jak długo na Wawelu…”
 
Kiedy zawiesisz już buty na kołku, zostaniesz trenerem, managerem, skautem, a może tylko kibicem?

Robię licencję trenerską, więc myślę, że moja przyszłość jest z tym związana. Mam jednak nadzieję, że to nie nadejdzie tak szybko.
 
A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA

 



do góry strony