Strona główna » Aktualności » NA JEDEN KONTAKT - Marcin Broniszewski

NA JEDEN KONTAKT - Marcin Broniszewski

Data publikacji: 16-12-2014 10:56



Asystent trenera Smudy, z którym współpracował już podczas Euro 2012. Jego marzeniem jest prowadzenie drużyny Bundesligi. Wytchnienia i odpoczynku szuka przede wszystkim na Mazurach lub w domu, zaś krakowski Kazimierz przyciąga go magią wielu kultur.

Fot. Wisła Kraków SA Fot. Wisła Kraków SA

Jako trener obserwowanie, analizowanie i wychowywanie ma we krwi, co ujawnia się w sytuacjach prywatnych, także przy wyborze książek. Fan literatury.

Jaki jest Marcin Broniszewski? Zapraszamy na JEDEN KONTAKT! 

Domowy obiad czy restauracja?

Domowy obiad!
 
Spotkanie ze znajomymi przy lampce wina czy wypad na miasto?
Hmmm… Raczej spotkanie w domu przy lampce wina.
 
Bezpieczny i rodzinny samochód czy raczej szybki, sportowy?

Bezpieczny i rodzinny. Moją ulubioną marką jest BMW.
 
Klasyczne dźwięki czy ostre brzmienia? Pana ulubiony gatunek muzyczny?
Nie mam jednego ulubionego gatunku muzycznego, ale wszystko, co rytmiczne i wpada w ucho, to zostaje w głowie, i tego słucham.
 
Ulubione miejsce na spędzenie wakacji?

Działka na Mazurach, a jak jest możliwość, to ciepłe kraje.
 
Miejsce, w którym odpoczywa się Panu najlepiej?
Mazury!
 
Jakie jest Pana ulubione miejsce w Krakowie?

Kazimierz, bo panuje tam niepowtarzalny klimat, wymiana kulturowa, duża liczba turystów, których można obserwować wówczas, gdy spontanicznie wyrażają zachwyt Krakowem.
 
Ulubiony autor? Ulubiona książka?

Jestem fanem literatury. Mój ulubiony autor to Vincent Severski, który pisze bardzo ciekawie o agentach i szpiegostwie.
 
Film, który według mnie jest najlepszy?
Nie mam jednego ulubionego filmu. Lubię różne gatunki, podobnie jak z muzyką.
 
Piłkarski idol lub człowiek, który jest dla Pana największym autorytetem?
Tych futbolowych autorytetów jest mnóstwo, część z nich pełni podobną funkcję jak ja, a więc są trenerami. Inną grupą są piłkarze, którzy swoją postawą na boisku, jak i poza nim, pretendują do miana tych, których warto naśladować. Takich osób jest bardzo wiele, więc nie wybiorę jednej.
 
Gdyby mógł Pan wybrać, to w której najlepszej lidze świata chciałby Pan pracować?
Bundesliga, w której topową drużyną jest Bayern Monachium.
 
Mecz, o którym nigdy nie zapomnę?
Było takich spotkań mnóstwo, ale chyba najbardziej utkwił mi w pamięci mecz Polska - Grecja podczas Euro 2012. Towarzyszyły mi wtedy wielkie emocje, bo miałem swoją rolę w tym spotkaniu, był w nim mój kawałeczek. Starałem się w każdej akcji dostrzegać to, co widziałem wcześniej, obserwując Greków.
 
Pana największy trenerski sukces?
Myślę, że taki jest dopiero przede mną.
 
Pierwsze boiskowe łzy/największe rozczarowanie?

Będąc trenerem, podchodzę do spotkań bez emocji i bez łez.

Pana największe piłkarskie marzenie?
Osiągnąć coś spektakularnego z drużyną, którą bym prowadził. To jest moje marzenie, a czy będzie to w skali krajowej czy nie, to nie ma znaczenia, bo nie wiadomo, co nas może spotkać. Chciałbym, żeby to było coś, co pozostanie w pamięci nie tylko mojej, lecz wielu osób.
 
Mistrzostwo Polski czy faza grupowa Ligi Mistrzów?
Faza grupowa Ligi Mistrzów.
 
Derby Krakowa czy Derby Polski? Które z tych spotkań ma dla Pana większe znaczenie?
Derby Krakowa ze względu na to, że jestem w tym środowisku i widzę, jakie napięcie towarzyszy temu wydarzeniu.
 
Gdybym nigdy nie został trenerem to…
Nigdy nie myślałem w tych kategoriach, bo zawsze miałem sprecyzowane plany względem siebie, dlatego sporą część życia podporządkowałem właśnie temu. Pewnie coś by się znalazło, mam nadzieję, że byłoby to związane ze sportem, a w szczególności z futbolem.
 
Gdyby nie był Pan trenerem, ale kibicował Wiśle, to w jakim sektorze można by Pana spotkać najczęściej?
Myślę, że odnalazłbym się w każdym sektorze, ale obecnie byłby to sektor rodzinny, ponieważ chciałbym również edukować dzieci, żeby potrafiły korzystać z dobrodziejstwa, jakim jest możliwość kibicowania drużynie, którą się kocha,
 
Ulubiona wiślacka przyśpiewka?
„Jazda, jazda, jazda!…”
 

A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony