Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Na JEDEN KONTAKT - Maciej Jankowski
Data publikacji: 15-09-2014 10:22W Krakowie jest od niedawana, ale zdążył odwiedzić już Rynek Główny i Sukiennice. Domator, który - jak sam twierdzi - wydoroślał i poszerzył swoje gusty i horyzonty. Jako piłkarz stara się być sobą i nie wzorować na innych. Twierdzi, że wszystko co najlepsze jeszcze przed nim. Pytany o odległą przyszłość, odpowiada – skauting. Poznajcie Macieja Jankowskiego!
Domowy obiad czy restauracja?
Domowy obiad.
Spotkanie ze znajomymi przy lampce wina czy wypad na miasto?
Spotkanie ze znajomymi.
Bezpieczny i rodzinny samochód czy raczej szybki, sportowy?
Bezpieczny, rodzinny. W zasadzie mam oba typy. Jedno auto bardziej dla mnie, a drugie - rodzinne.
Klasyczne dźwięki czy ostre brzmienia? Twój ulubiony gatunek muzyczny?
Muszę szybko odpowiadać? Z muzyką było tak, że przez pewien czas lubiłem techno, a teraz chyba trochę się zmieniłem, można powiedzieć - wydoroślałem i interesują mnie różne rodzaje muzyki. Słucham trochę polskiego rocka, i trochę spokojniejszych rytmów, czyli reggae.
Ulubione miejsce na spędzenie wakacji?
Myślę, że po prostu nad polskim morzem. Inne miejsca oczywiście też są ciekawe, ale nad Bałtykiem chyba najfajniej.
Miejsce, w którym odpoczywa Ci się najlepiej?
Dobrze wypoczywa mi się w górach, bo lubię pojeździć na nartach czy desce, ale nie ma to jak odpoczynek w domu rodzinnym. Jestem raczej domatorem.
Jakie jest Twoje ulubione miejsce w Krakowie?
Troszeczkę już udało mi się zwiedzić Kraków i myślę, że Rynek z Sukiennicami jest moim ulubionym miejscem.
Ulubiony autor? Ulubiona książka?
Nie przepadam za książkami. Jedyną książkę, którą czytam, jest Biblia.
Film, który według mnie jest najlepszy?
„P.S. Kocham Cię”.
Piłkarski idol lub człowiek, który jest dla Ciebie największym autorytetem?
Nigdy nie miałem idoli. Kiedy byłem dzieckiem, lubiłem Rivaldo, bo bardzo podobała mi się jego gra. Ale ogólnie, raczej nie wzorowałem się na kimś konkretnym. Idę swoją własną drogą.
Gdybyś mógł wybrać, to w której najlepszej lidze świata chciałbyś zagrać?
W lidze hiszpańskiej.
Mecz, o którym nigdy nie zapomnę?
Wszystkie zapominam prędzej czy później. Myślę, że ten, który zapamiętam na całe życie, jeszcze przede mną.
Twój największy piłkarski sukces?
Do tej pory było to wicemistrzostwo Polski z Ruchem Chorzów.
Pierwsze boiskowe łzy/największe rozczarowanie?
Też raczej nie było takich dużych rozczarowań. Chociaż może to… wicemistrzostwo, bo mistrz był blisko. Taki sukces w dziejach klubu, w którym grałem, byłby czymś, co nie wydarzyło się od kilkunastu lat. O mały włos i byłoby mistrzostwo, ale się nie udało.
Twoje największe piłkarskie marzenie?
Staram się nie marzyć. Raczej twardo stąpam po ziemi i cieszę się z tego, co mam.
Wolałbyś wygrać mecz 1:0 dzięki bramce samobójczej czy zdobyć hat-tricka i przegrać 3:4?
1:0 po bramce samobójczej.
Mistrzostwo Polski czy faza grupowa Ligi Mistrzów?
Faza grupowa Ligi Mistrzów.
Derby Krakowa czy Derby Polski? Które z tych spotkań ma dla Ciebie większe znaczenie?
Jeszcze nie miałem okazji zagrać w żadnym z nich, ale skoro muszę wybrać, to w tym momencie: Wisła – Legia. Zapytajcie mnie o to, kiedy oba te mecze będę miał już za sobą.
Gdybyś nigdy nie został piłkarzem, ale uprawiał sport zawodowo, to w której wiślackiej sekcji odnalazłbyś się najlepiej?
Chyba najlepiej odnalazłbym się w sekcji koszykarskiej.
Gdybyś nie był piłkarzem, ale kibicował Wiśle, to w jakim sektorze można by Cię było spotkać najczęściej?
Obecnie zapewne w sektorze rodzinnym, bo byłbym z rodziną.
Ulubiona wiślacka przyśpiewka?
Nie znam ich dużo, ale ostatnio po meczu śpiewaliśmy z kibicami „Niepokonana! Nasza Wisełka Kochana!” i ta mi bardzo przypadła do gustu. Jest jeszcze jedna, która jest chyba najbardziej rozpoznawalna, to „Jazda, jazda, jazda!…”
Kiedy zawiesisz już buty na kołku, zostaniesz trenerem, managerem, skautem, a może tylko kibicem?
Chyba najbardziej chciałbym być skautem, bo lubię obserwować młodsze dzieciaki, które gdzieś tam sobie grają, i szukać u nich tego „czegoś”, czyli piłkarskiej smykałki. To mi się zawsze podobało.
MH & Damian Urbaniec
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















