Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
NA JEDEN KONTAKT – Lucas Guedes
Data publikacji: 10-11-2014 11:53Brazylijczyk, świetnie mówi po polsku. Jego autorytetem jest ojciec, były obrońca Wisły Kraków – Cleber, który ma na swoim koncie gole strzelone Beitarowi i Barcelonie oraz tytuł najlepszego obcokrajowca Ekstraklasy. Nie dziwi więc, że jest zapatrzony w ojca i bardzo przeżywał jego ostatni mecz. Gdyby mógł wybrać dla siebie ligę, to byłaby to Bundesliga. Jego marzeniem jest zadebiutowanie w Ekstraklasie. Młody, więc nie myśli, co będzie robił po zakończeniu kariery. Jaki jest Lucas?
Zapraszamy NA JEDEN KONTAKT z Lucasem Guedesem.
Domowy obiad czy restauracja?
Domowy obiad, najlepiej zrobiony przez mamę.
Spotkanie ze znajomymi przy lampce wina czy wypad na miasto?
Wolę jak znajomi przychodzą do mnie i możemy spokojnie porozmawiać.
Bezpieczny i rodzinny samochód czy raczej szybki, sportowy?
Na razie nie mam samochodu, ale gdybym miał teraz wybierać, to byłby to szybki i sportowy samochód. Bardzo podoba mi się Porsche Panamera.
Klasyczne dźwięki czy ostre brzmienia? Twój ulubiony gatunek muzyczny?
Staram się słuchać wszystkiego. Tego co aktualnie jest w radiu. Ostatnio często słucham Johna Legend.
Ulubione miejsce na spędzenie wakacji?
Rodzinny dom w Brazylii.
Miejsce, w którym odpoczywa Ci się najlepiej?
Gdy wracam po ciężkim treningu, najbardziej relaksuję się w domu.
Jakie jest Twoje ulubione miejsce w Krakowie?
Rynek Główny i stadion Wisły.
Ulubiony autor? Ulubiona książka?
Nie czytam zbyt dużo książek. Gdy już sięgnę po jakąś, są to biografie piłkarzy bądź trenerów. Aktualnie czytam „Ja, Ibra” - biografię Zlatana Ibrahimovicia.
Film, który według mnie jest najlepszy?
„Wilk z Wall Street”
Piłkarski idol lub człowiek, który jest dla Ciebie największym autorytetem?
Zdecydowanie mój tata, bo po pierwsze jest moim ojcem, a po drugie był profesjonalistą zarówno na boisku, jak i poza nim.
Gdybyś mógł wybrać, to w której najlepszej lidze świata chciałbyś zagrać?
W niemieckiej Bundeslidze.
Mecz, o którym nigdy nie zapomnę?
Był to mecz, w którym mój tata skończył karierę, grając przeciwko Lechowi Poznań. A ja sam takiego meczu jeszcze nie miałem, mam nadzieję, że to przede mną.
Twój największy piłkarski sukces?
Fakt, że jestem najmłodszym zawodnikiem w pierwszej drużynie.
Pierwsze boiskowe łzy/największe rozczarowanie?
Nigdy nie lubiłem przegrywać. Porażki sprawiały, że byłem smutny, ale najbardziej płakałem, gdy mój tata skończył karierę po kontuzji.
Twoje największe piłkarskie marzenie?
Zaliczyć debiut w Ekstraklasie, zagrać w reprezentacji.
Wolałbyś wygrać mecz 1:0 dzięki bramce samobójczej czy zdobyć hat-tricka i przegrać 3:4?
Najważniejsze są trzy punkty.
Mistrzostwo Polski czy faza grupowa Ligi Mistrzów?
Liga Mistrzów.
Derby Krakowa czy Derby Polski? Które z tych spotkań ma dla Ciebie większe znaczenie?
Derby Polski, ponieważ Wisła i Legia zawsze walczą o wysokie cele.
Gdybyś nigdy nie został piłkarzem, ale uprawiał sport zawodowo, to w której wiślackiej sekcji odnalazłbyś się najlepiej?
Bardzo lubię koszykówkę, dlatego myślę, że w tej sekcji bym się sprawdził.
Gdybyś nie był piłkarzem, ale kibicował Wiśle, to w jakim sektorze można by Cię było spotkać najczęściej?
Wybrałbym sektor rodzinny, aby spokojnie oglądnąć mecz.
Ulubiona wiślacka przyśpiewka?
Najbardziej lubię, gdy kibice krzyczą „Jazda, jazda, jazda!…”
Kiedy zawiesisz już buty na kołku, zostaniesz trenerem, managerem, skautem, a może tylko kibicem?
Jeszcze sporo czasu do tego, ponieważ dopiero co rozpocząłem profesjonalną karierę, dlatego nie myślę jeszcze o tym, co będę robił później.
A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















