Strona główna » Aktualności » NA JEDEN KONTAKT: Boban Jović

NA JEDEN KONTAKT: Boban Jović

Data publikacji: 28-03-2015 11:06



Boban Jović do drużyny Wisły dołączył raptem miesiąc temu, a już zdążył się zadomowić w Krakowie. Miejscem, które zrobiło na nim największe wrażenie, jest Zamek Królewski na Wawelu.

Fot. Wisła Kraków SA Fot. Wisła Kraków SA

Jović najlepiej czuje się w otoczeniu rodziny. Mimo że bez wahania wskazuje Bundesligę jako priorytet i ceni także włoską Serie A, to podgląda warsztat zawodników Chelsea. Ma na swoim koncie tytuł najlepszego zawodnika młodego pokolenia w swojej ojczyźnie.

Jaki jest słoweński obrońca Białej Gwiazdy? Dowiecie się, czytając - NA JEDEN KONTAKT!

Zapraszamy!

Domowy obiad czy restauracja?

Wybieram obiad w domu, bo lubię kuchnię mojej żony.
 
Spotkanie ze znajomymi przy lampce wina czy wypad na miasto?

Mam syna, dlatego częściej spotykamy się ze znajomymi w domu.
 
Bezpieczny i rodzinny samochód czy raczej szybki, sportowy?

Bezpieczny i rodzinny. Moją ulubioną marką jest Audi, a w szczególności modele Q5 i Q7.
 
Klasyczne dźwięki czy ostre brzmienia? Twój ulubiony gatunek muzyczny?

Jest to muzyka bałkańska oraz amerykański pop, ale nie mam jednej ulubionej kapeli. 
 
Ulubione miejsce na spędzenie wakacji?

Wyspa Korčula w Chorwacji, ponieważ lubimy razem z rodziną spędzać czas nad morzem, a tam jest wyjątkowo.
 
Miejsce, w którym odpoczywa Ci się najlepiej?

Mój dom w Słowenii.
 
Jakie jest Twoje ulubione miejsce w Krakowie?
Jak dotąd- Zamek Królewski na Wawelu. Miałem okazję tam być i byłem zafascynowany tym miejscem.
 
Ulubiony autor? Ulubiona książka?

Nie lubię za bardzo czytać książek, dlatego nie mam swojego ulubionego autora.
 
Film, który według mnie jest najlepszy?

„Gladiator”.
 
Piłkarski idol lub człowiek, który jest dla Ciebie największym autorytetem?
Nie mam jednej osoby, na której się wzoruję. Staram się wyciągnąć najlepsze cechy z każdego zawodnika, którego oglądam, np. Branislava Ivanovicia, Johna Terrego czy Césara Azpilicueta.
 
Gdybyś mógł wybrać, to w której najlepszej lidze świata chciałbyś zagrać?
Moją ulubioną ligą jest niemiecka, ale mieszkałem bardzo blisko Włoch, więc również rozgrywki w tym kraju są mi bliskie.
 
Mecz, o którym nigdy nie zapomnę?

Na pewno mecze z Legią Warszawa i Cracovią zapadną mi w pamięci. Ważnym spotkaniem był również dla mnie pojedynek w kwalifikacjach Ligi Europy przeciwko Austrii Wien, no i oczywiście każdy derbowy pojedynek z MK Marbibor.
 
Twój największy piłkarski sukces?

Osobiście, największym moim sukcesem było otrzymanie tytułu najlepszego zawodnika młodego pokolenia w Słowenii. Miałem również możliwość zagrania w młodzieżowych Mistrzostwach Europy.
 
Pierwsze boiskowe łzy/największe rozczarowanie?

Na szczęście nie miałem takiej sytuacji w swojej karierze.
 
Twoje największe piłkarskie marzenie?

Nie mam jednego wielkiego marzenia. Żyję z dnia na dzień. Skupiam się na każdym kolejnym meczu, takie mam podejście.
 
Mistrzostwo Polski czy faza grupowa Ligi Mistrzów?
Chciałbym, żebyśmy wygrali ligę, to jest cel każdego z nas. Potem zobaczymy, jak potoczą się losy.
 
Derby Krakowa czy Derby Polski? Które z tych spotkań ma dla Ciebie większe znaczenie?
Każdy dotychczasowy mecz w Wiśle był dla mnie ważny. W Bełchatowie zadebiutowałem w nowych barwach, a dwa tygodnie temu zagrałem w Warszawie w Derbach Polski. Jednak to mecz z Cracovią był dla mnie najważniejszy.
 
Gdybyś nigdy nie został piłkarzem, ale uprawiał sport zawodowo, to w której wiślackiej sekcji odnalazłbyś się najlepiej?
Urodziłem się w mieście Celje, gdzie występuje najbardziej popularny w kraju klub piłki ręcznej. Bardzo lubię oglądać tę dyscyplinę sportu i mogę powiedzieć, że jest to mój drugi sportowy wybór.
 
Gdybyś nie był piłkarzem, ale kibicował Wiśle, to w jakim sektorze można by Cię było spotkać najczęściej?
Byłby to sektor rodzinny, ponieważ chciałbym oglądać mecz razem z synem, a ta trybuna daje taką możliwość.
 
Ulubiona wiślacka przyśpiewka?

Do tej pory najbardziej utkwił mi w pamięci nasz hymn, który kibice śpiewają na początku i na końcu meczu.
 
Kiedy zawiesisz już buty na kołku, zostaniesz trenerem, managerem, skautem, a może tylko kibicem?
W tym momencie nie mam żadnych planów. Skupiam się na teraźniejszości i na boisku, ponieważ jestem czynnym zawodnikiem. Sądzę, że będę miał jeszcze czas, żeby o tym rozmyślać.
 
A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony