Strona główna » Aktualności » Na dwa tempa

Na dwa tempa

Data publikacji: 30-01-2017 12:13



Po wolnej niedzieli przyszedł czas na powrót do ciężkiej pracy. Wiślacy wznowilli więc treningi i równo o godzinie 11.00 (czasu miejscowego) pojawili się na boisku. Dzisiejsze zajęcia były zdecydowanie mocniejsze od poprzednich, ale zawierały także elementy przygotowujące drużynę do jutrzejszego starcia ze Steauą Bukareszt.

Fot. MH Fot. MH

ZOBACZ ZDJĘCIA Z TRENINGU

Nasi piłkarze trenowali dziś w dwóch zespołach. Jeden stanowili zawodnicy, którzy w sobotę grali z Żyliną od początku, w drugim natomiast znaleźli się ci, którzy pojawili się na boisku później lub nie wystąpili wcale.

Po rozgrzewce i rozciąganiu rozpoczęły się zajęcia z piłką. „Prawdziwy, mocny początek przygotowań mieliśmy zaraz po powrocie do treningów. Na obóz zaplanowaliśmy więcej pracy z piłką i ćwiczeń taktycznych” - powiedział przed treningiem Kiko Ramirez.

Wszyscy zawodnicy na małej przestrzeni wymieniali podania, próbując jak najdłużej utrzymać posiadanie, po czym następowało przerzucenie ciężaru gry na drugą stronę. Ćwiczenie to ma pomóc w podniesieniu umiejętności technicznych i taktycznych oraz w zbudowaniu lepszego zrozumienia w ekipie.

Strzelanie i rozciąganie

Po tym zadaniu nastąpił wspomniany podział naszych zawodników na dwa zespoły. Piłkarze, którzy grali ostatnio mniej, mieli trening strzelecki. Po lewej i po prawej stronie bramki, wzdłuż pola karnego ustawione zostały dwie stacje złożone z słupków, pachołków, płotków i znaczników. Ćwiczenie polegało na przebiegnięciu na pełnej szybkosci przez tor przeszkód, odebraniu podania od trenera i oddaniu strzału lewą lub prawą nogą w zależności od strony, z której rozpoczynało się nabieg.

Podczas tego ćwiczenia można było zobaczyć kilka naprawdę ładnych bramek. Trafienia szczególniej urody zaliczyli Semir Stilić, Kacper Laskoś, czy Mateusz Zachara. Były też mocno chybione uderzenia, które powodowały śmiech i komentarze starszych zawodników oraz trenerów.

Pozostali piłkarze najpierw mieli krótką przebieżkę wokół boiska, a następnie rozciągali się pod okiem trenera Sobolewskiego, który tłumaczył każde zadanie i zagrzewał Wiślaków do większego wysiłku. Nasi zawodnicy najpierw ćwiczyli wspólnie, a później każdy z nich indywidualnie wykonywał pracę na przygotowanych wcześniej stacjach.

Niedokończone zawody

Na zakończenie treningu na małym boisku odbyła się gierka, w której uczestniczyli piłkarze mający wcześniej zajęcia strzeleckie. Wszystkiemu z boku przyglądali się rozciągający się zawodnicy, jednak nie wszyscy. Rafał Boguski i Zdenek Ondraszek urządzili sobie mały turniej w strzelaniu z dystansu do minibramki ustawionej na linii końcowej. Niestety sygnał trenera do zakończenia zajęć uniemożliwił Wiślakom wyłonienie zwycięzcy polsko-czeskiego starcia.

Po południu cała drużyna będzie miała odprawę, podczas której analizowane będzie spotkanie z Żyliną, a także omawiany nasz najbliższy przeciwnik, czyli Steaua Bukareszt. Z Rumunami zagramy już jutro o godzinie 15.30 (czasu polskiego).

MH
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony