Strona główna » Aktualności » „Myślałem, że to był żart”

„Myślałem, że to był żart”

Data publikacji: 11-06-2011 13:23



Jak każde okienko transferowe, tak i to obfituje w różne sensacyjne wiadomości. Niedawno całą Polskę zelektryzowała informacja o tym, że w Wiśle może zagrać sam Ruud van Nistelrooy. „Myślałem, że to żart” – powiedział Stan Valckx, dyrektor sportowy klubu.

Fot. Daniel Gołda Fot. Daniel Gołda

„Wiem, że dla kibiców to miła rzecz” – mówił Valckx o sprowadzeniu do drużyny piłkarza z wielkim nazwiskiem. „Dwa tygodnie temu w prasie pojawiły się informacje, że Wisła chce Ruuda van Nistelrooya. Myślałem, że to żart, ale to ukazało się na całym świecie! Dzwonili do mnie w tej sprawie przyjaciele z Ameryki Południowej: z Argentyny, Brazylii, Peru. Myślałem, że to jakiś chwyt marketingowy” – powiedział Holender.

Kolejnym dużym nazwiskiem, jakie pojawiło się na giełdzie transferowej w kontekście Wisły Kraków, to Jan Vennegoor of Hesselink. „Wiem, że rozwiązał kontrakt z Rapidem Wiedeń. Nie sądzę, żeby był dla nas opcją” – skomentował to Valckx. „Uważam, że trzeba być realistycznym. Nie chodzi tutaj tylko o nazwiska. W zimie doszli do nas zawodnicy, którzy nie mieli wielkich nazwisk, ale okazali się właściwym wyborem” – podkreślił.

Dyrektor sportowy Białej Gwiazdy poinformował, że był w Belgii, aby obejrzeć w akcji Marcina Wasilewskiego, jednak obrońca nie zagra dla klubu z Reymonta. „Nie rozmawiałem z samym Wasilewskim, tylko z ludźmi z jego otoczenia. Jest doświadczonym piłkarzem, jest Polakiem, ale nie będzie grał dla nas. Jest drogi, ale to nie jest jedyny powód” – powiedział Valckx dziennikarzom.

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony