Strona główna » Aktualności » Musiał: Jestem zadowolony z tej rundy

Musiał: Jestem zadowolony z tej rundy

Data publikacji: 12-11-2014 13:37



Koniec rundy jesiennej nie dotyczy tylko podopiecznych Franciszka Smudy, również zespół Macieja Musiała zakończył pierwszy etap rozgrywek.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

W odróżnieniu od pierwszego zespołu, który czeka jeszcze cztery mecze w tym roku, przed wiślackimi rezerwami kilkumiesięczna przerwa w rozgrywkach. Zespół trenera Musiała udanie zakończył pierwszą część zmagań, pokonując na własnym boisku Hutnika Nowa Huta 2:1. „Na pewno nie był to nasz najlepszy mecz przeciwko Hutnikowi, ale po raz pierwszy wygraliśmy, co mnie bardzo cieszy - tym bardziej, że nie byliśmy najlepiej dysponowani w tym dniu. W rundzie jesiennej zazwyczaj było tak, że wygrywaliśmy spotkania, w których byliśmy zdecydowanie lepsi, a czasami, pomimo przewagi, traciliśmy punkty. Pierwsza połowa wczorajszej rywalizacji w naszym wykonaniu była niezła, w drugiej kazałem drużynie zagrać bardziej defensywnie i się cofnąć, bo wiedziałem, że chłopaki mają w nogach sobotni mecz, a granie co trzy dni nie jest łatwe. Na szczęście przyniosło to efekty; wiedziałem, że jak zagramy blisko siebie, to pomimo przewagi w posiadaniu piłki przez przeciwnika, ten nie stworzy sobie za dużo sytuacji bramkowych” – podsumował wczorajszą wygraną Musiał.

Niemałą rolę w wygranych Derbach Krakowa miał Maciej Sadlok. Obrońca Franciszka Smudy nie tylko zdobył pierwszą bramkę, ale także kierował grą i podpowiadał młodszym kolegom w zespole. „Jest to zawodnik, który wniósł w tym meczu bardzo dużo. Jego występ oceniłbym jako profesorski - beż żadnego kurtuazyjnego słodzenia. Było widać bardzo dużą różnicę w jakości gry, a także postawie zawodnika pierwszej drużyny. Bardzo mnie cieszy, że dał znakomity przykład, jak można pomóc drużynie rezerw. Na jego poziomie zagrał również Remigiusz Szywacz. Była to najlepsza dwójka we wczorajszym spotkaniu. Życzyłbym sobie, żeby zawodnicy pierwszej drużyny zawsze dawali tyle jakości drugiemu zespołowi” – mówi z nadzieją trener wiślackich rezerw.

Na półmetku III ligi zawodnicy Macieja Musiała zajmują siódmą pozycję w tabeli, co dla trenera nie jest do końca zadowalającym wynikiem. „Jest to przyzwoite miejsce, mamy pięć punktów więcej niż w analogicznym okresie w zeszłym roku. Nie jest to złe miejsce, jednak stać nas było na zdecydowanie wyższe. Może nie w pierwszej trójce, ale czwarta lokata była w naszym zasięgu. Inną sprawą jest fakt, że nasza przewaga na boisku nie zawsze przekładała się na korzyść punktową”.

Trener Musiał jest zadowolony z postawy swoich podopiecznych, lecz liczy, że stać ich na jeszcze więcej. „Jestem zadowolony z tej rundy, ponieważ rozegraliśmy bardzo małą ilość słabych meczów. Można powiedzieć, że przez większość rundy trzymaliśmy niezły poziom. To jest zadowalające. Jeśli chodzi o progres u konkretnych zawodników, to u niektórych wygląda to lepiej, a inni nie poradzili sobie i są pod kreską. Indywidualne podsumowanie zawodników jeszcze nas czeka. Z każdym usiądę i porozmawiam, nad czym musi popracować. Na pewno liczyłem na większą ilość punktów po pierwszej rundzie” – dodaje szkoleniowiec.

Jak będą wyglądały najbliższe tygodnie drugiej drużyny? „Przez najbliższy miesiąc będziemy dalej pracować. Skoncentrujemy się na poprawie siły. Potem czekają nas cztery tygodnie przerwy, a od połowy stycznia zaczniemy przygotowania, które potrwają osiem tygodni, bo liga zacznie się prawdopodobnie w połowie marca. Większość gier kontrolnych już zaplanowaliśmy. To, że zawodnicy dostają wolne, nie oznacza, że nic nie będą robić. Otrzymają indywidualne wskazówki do samodzielnej pracy, co pozwoli nam zachować ciągłość w ćwiczeniach. Zmieniają się środki i charakter zajęć, ale ambitni, odpowiedzialni piłkarze wiedzą, że cały czas trzeba pracować”.

Trener nie ukrywa również, że na wiosnę jego kadra może ulec zmianie. „Wszystko będzie zależeć od tego, co zrobią zawodnicy aktualnie znajdujący się w kadrze. Może się zdarzyć tak, że dwóch-trzech chłopców będzie chciało iść na wypożyczenia, i wtedy uzupełnię skład o zawodników od trenera Marca. Cały czas ich obserwuję i są przeze mnie monitorowani. Mam kilka pomysłów, ale wszystko będzie zależeć od warunków organizacyjnych w przyszłej rundzie. Zawsze musi być progres i to jest nasz cel” – zakończył Maciej Musiał.

A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony