Strona główna » Aktualności » Mroczkowski: Kuriozalna bramka

Mroczkowski: Kuriozalna bramka

Data publikacji: 04-12-2011 19:27



Trener Widzewa Łódź, Radosław Mroczkowski, przyznał na konferencji prasowej, że błąd spowodował przegraną jego drużyny w Krakowie. „Chcieliśmy odrobić straty, zmienić wynik, próbowaliśmy do samego końca” – mówił szkoleniowiec drużyny gości.

Fot. Kazek K. Fot. Kazek K.

„Myślę, że przytrafiła nam się kuriozalna bramka. To był dla nas trudny moment. Rzeczywiście, rzadko się ogląda tak stracone bramki. W tej sytuacji nie kalkulowaliśmy. Chcieliśmy odrobić straty, zmienić wynik, próbowaliśmy do samego końca. Nie udało nam się, ale myślę, że zwłaszcza w drugiej połowie nie zabrakło moim zawodnikom determinacji, żeby zmienić losy meczu” – powiedział Mroczkowski dziennikarzom.

„Ten mecz z Lechem był niewątpliwie na wyższym poziomie. Dzisiaj zabrakło w naszej defensywie jednego, ważnego zawodnika – Ukaha. Musieliśmy w zasadzie zmienić ustawienie obrony” – tłumaczył szkoleniowiec, odnosząc się do wygranej jego piłkarzy nad Lechem Poznań i postawy w tamtym spotkaniu w porównaniu do dzisiejszego meczu.

Na pytanie, kto ponosi winę za straconą bramkę, defensorzy czy golkiper, Mroczkowski odparł: „Myślę, że to fatalny brak komunikacji. Wydawało się, że za chwilę Maciek będzie miał piłkę w rękach. Po prostu błąd, który się zdarza, ale szkoda, że w takim momencie i tak kuriozalny”.

AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony