Strona główna » Aktualności » „Może i lepiej, że gramy ze Śląskiem”

„Może i lepiej, że gramy ze Śląskiem”

Data publikacji: 15-04-2010 11:57



Piłkarze Wisły nie są specjalnie zaskoczeni decyzją Ekstraklasy SA, która postanowiła, że Biała Gwiazda rozegra najpierw mecz ze Śląskiem Wrocław, a potem zmierzy się z Lechem. „Tak naprawdę nikt nie zagłębiał się za bardzo w to, co się działo z terminarzem” – mówi Wojciech Łobodziński.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Patrząc na ostatnie wydarzenia, musieliśmy być gotowi na wszystko. Trenowaliśmy codziennie, ale tak naprawdę trudno było się skupić na pracy i na terminarzu. Ciężko się było przygotowywać do meczu, bo każdy myślał o tym, co się stało. Ta tragedia była głównym tematem wszystkich rozmów. Teraz musimy się przestawić i zacząć myśleć o Śląsku. Jakieś zmiany w treningu, czy ustawieniu drużyny w związku z tym, że gramy z wrocławską drużyną, a nie z Lechem, mogą nastąpić, ale to już pytanie do trenera” – opowiada Łobodziński.

Spokojnie także zmianę najbliższego przeciwnika przyjął Pablo Alvarez. „Czekaliśmy na mecz z Lechem, bo wiemy, że jeśli wygramy ten mecz, to może to zadecydować o mistrzostwie dla nas, ale to w sumie dla nas obojętne, z kim zagramy. Może to i lepiej, że najpierw czeka nas spotkanie ze Śląskiem, bo jeśli je wygramy, w co wierzę, znowu będziemy mieli cztery punkty przewagi nad Lechem przed spotkaniem z nimi” – twierdzi Urugwajczyk.

Piłkarze nie wyobrażają sobie za bardzo, jaka będzie atmosfera w trakcie pierwszego meczu po zakończeniu żałoby narodowej. „To nie będzie normalny mecz, jeśli chodzi o atmosferę” – przekonany jest Łobodziński. „My na pewno musimy się zaangażować w spotkanie, ale na trybunach nie będzie raczej takiej atmosfery, do jakiej się przyzwyczailiśmy w trakcie meczów w Krakowie” –dodaje zawodnik.

Na koniec jeszcze przypomnienie: pauzujący za żółte kartki Radosław Sobolewski swoją karę odcierpi w najbliższym spotkaniu, czyli w meczu ze Śląskiem. W pojedynku z Lechem Poznań „Sobol” będzie już mógł zagrać.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony