Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Moskal: Zobaczymy, co przydzieli nam los
Data publikacji: 13-12-2011 14:18W najbliższą środę piłkarze z Reymonta rozegrają istotny mecz w Lidze Europejskiej z holenderskim Twente Enschede. Awans Białej Gwiazdy zależy nie tylko od zwycięstwa Wisły, ale także od wyniku spotkania Fulham – Odense. „Nie mamy innego wyjścia, jak wygrać to spotkanie” – oznajmił szkoleniowiec mistrza Polski.
„Mecz z Twente, jak każdy inny, traktujemy bardzo poważnie, bez względu na to, w jakim składzie wystąpią goście. Ciągle mamy szansę na wyjście z grupy, dlatego trzeba zrobić wszystko, aby to spotkanie wygrać. Będziemy do tego meczu przygotowani na sto procent. Mamy siedemnastu zawodników, na których możemy liczyć. Wśród nich jest dwóch bramkarzy oraz piętnastu piłkarzy z pola. Cieszy fakt, że Marko Jovanović uczestniczył w zajęciach i mocno wierzę w to, że jutro będzie gotowy, aby wybiec na murawę” – zaczął trener Moskal.

Biała Gwiazda do meczu z Twente przystąpi z problemami w defensywie, w związku z czym szkoleniowiec drużyny z Reymonta musi zastosować pewne zmiany w ustawieniu drużyny. „Mamy kłopoty z obrońcami, ale przygotowałem plan i myślę, że powinien się sprawdzić. Nie mamy innego wyjścia, jak wygrać to spotkanie. Jeśli myślimy o zwycięstwie, to musimy konstruować ataki. Mam nadzieję, że będzie to interesujące widowisko” – mówił.
W konferencji prasowej udział wziął także napastnik Wisły, Patryk Małecki, który wraz z kolegami z zespołu pragnie udowodnić wszystkim, iż drużyna jest w stanie pokonać lidera grupy K Ligi Europejskiej. „Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, ale wygrać jutrzejsze spotkanie. Chcielibyśmy zrehabilitować się za ostatnią porażkę w lidze. Wierzę w swój zespół i wierzę też, że możemy wygrać z Twente i awansować do następnej rundy” – wyraził nadzieję „Mały”.
.jpg)
Jak prezentuje się drużyna z Holandii w porównaniu z APOEL–em, z którym Biała Gwiazda walczyła o Ligę Mistrzów? „Potencjał mają podobny do cypryjskiej drużyny, lecz Holendrzy silniejsi są w grze ofensywnej. APOEL prezentował się solidnie, była to drużyna niezwykle poukładana, która strzelała bramki zazwyczaj w drugiej odsłonie meczu, co było wyrazem chęci kontrolowania przez nich gry, dopiero później szukali okazji do zdobycia gola. Nie wiem, w jakim składzie wystąpi jutro Twente, ale będę wymagał od swoich zawodników, aby podeszli poważnie do meczu, niezależnie od tego, kto zagra po drugiej stronie boiska. Na pewno każdy z zawodników będzie chciał wygrać mecz i pokazać się z jak najlepszej strony, bo mamy cień szansy aby awansować” – oznajmił.
„Powinniśmy tylko i wyłącznie skoncentrować się na sobie, a później czekać na wynik meczu Fulham z Odense. Musimy zrobić swoje, a później zobaczymy, co przydzieli nam los” – kontynuował szkoleniowiec Wisły.
Patryk Małecki wyraził zadowolenie z powrotu na boisko oraz z możliwości pomocy drużynie w nadchodzącym spotkaniu. „Cieszę się, że wróciłem na boisko, będę chciał pomóc drużynie. Ciężko trenowałem, czuje się dobrze, ale dużo pracy przede mną. To ostatni mecz, chcę dać z siebie wszystko, wygrać mecz i awansować razem z zespołem do kolejnej rundy” – przekonywał „Mały”.
„Myślę o tym, aby wygrać mecz, nieważne kto zdobywa bramki, ale jeśli to mój gol przesądza o zwycięstwie, to jestem zadowolony. Mam nadzieję, że wygramy mecz, los się do nas uśmiechnie i zdołamy wyjść z grupy” – wyjawił Patryk Małecki.
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















