Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Moskal: Zebrałem niezbędne informacje
Data publikacji: 06-02-2012 15:23Po powrocie z Portugalii piłkarzy Wisły czekają poważne sprawdziany, jakimi są mecz o Superuchar oraz walka o 1/8 Ligi Europejskiej. „Jeśli chodzi o wybór składu na kolejne mecze, to nie podchodziłbym do tego w ten sposób, że właśnie taka jedenastka, którą zobaczyliśmy w Portugalii, wybiegnie na mecz o Superpuchar lub ze Standardem” – skomentował turniej podczas telekonferencji trener Kazimierz Moskal.
Piłkarze Wisły Kraków mają na swoim koncie dwa zwycięstwa oraz jedną porażkę. Jak postawę swojej drużyny podczas turnieju w Portugalii ocenia szkoleniowiec mistrzów Polski? „Jestem zadowolony z wyniku spotkania i przebiegu meczu z Odense, czego nie mogę powiedzieć o wszystkich rywalizacjach. Chociaż przyznam, że obejrzałem to, co chciałem widzieć w wykonaniu moich piłkarzy. Po tych meczach mam większy obraz tego, co będzie dalej” – powiedział.
„Podczas obozów chcieliśmy dać szansę wszystkim zawodnikom w równym wymiarze czasowym, tak to było zaplanowane i cieszę się, że nam się to udało. Na zgrupowanie zabrałem piłkarzy, którzy byli nam potrzebni i jestem zadowolony, że obyło się bez kontuzji” – kontynuował.
Trener przyznał, że do meczu z Odense podchodził inaczej, niż w przypadku wcześniejszych spotkań. „Trzecie spotkanie traktowaliśmy raczej jako wypadkową dwóch wcześniejszych. Jeśli chodzi o wybór składu na kolejne mecze, to nie podchodziłbym do tego w ten sposób, że właśnie taka jedenastka, którą zobaczyliśmy w Portugalii, wybiegnie na mecz o Superpuchar lub ze Standardem. Będziemy na bieżąco patrzyli w jakiej piłkarze są dyspozycji i wybierali skład pod kątem konkretnego meczu” – zaznaczył.
Kazimierz Moskal wyznał, że ustawienie obrony miało za zdanie sprawdzić różne możliwości. „We wszystkich meczach chcieliśmy przetestować wszystkie warianty. W drugim spotkaniu daliśmy zagrać cały mecz dwójce stoperów Bunoza – Chavez. Mogę powiedzieć, że Bunoza nabawił się lekkiego urazu” – wyjawił.
„W Hiszpanii zarówno Biton, jak i Genkov dostali szansę gry po 60 minut, wczoraj zdecydowałem się na Tsvetana. Zebrałem niezbędne informacje dla mnie i na podstawie tych meczów i kolejnych dni treningowych będę ustalał skład” – mówił.
Przed spotkaniem z Duńczykami trener Odense otrzymał od Białej Gwiazdy upominek. Kazimierz Moskal także zamienił z Henrikiem Clausenem parę słów, nawiązując do wydarzeń z 14 grudnia. „Rozmawiałem z trenerem Odense, podziękowałem mu, powiedziałem, że moje podejście byłoby takie samo, bo jest to normalne, gdy prowadzi się profesjonalny klub. OB sprawiło niespodziankę i mieliśmy dużą satysfakcje po tym meczu. Oni także chcieli się pokazać i osiągnąć jak najlepszy wynik, na tym polega sport, to jest to, czego oczekuje się od piłkarzy” – dodał.
„Do meczu z Odense podchodzę z myślą tylko i wyłącznie o pierwszej połowie, bo druga część spotkania nie pozwalała na grę. Mówi się, że warunki są takie same dla obu drużyn, ale trzeba zaznaczyć, że graliśmy pod wiatr i ciężko było tą piłką operować. Pierwsza połowa była lepsza bez dwóch zdań, chociaż mieliśmy sytuacje w drugiej części, na przykład uważam, że powinien zostać odgwizdany rzut karny. Sądzę także, że stać nas na lepszą grę w ofensywie” – wyznał.
Lekkie problemy mieli zarówno Kirm, jak i Bunoza, lecz nie były one na tyle poważne, aby wykluczyć ich z gry przez dłuższy czas. „Andraż dzisiaj trenował normalnie, miał lekko stłuczony mięsień czworogłowy, ale urazy zarówno jego, jak i Bunozy nie są na tyle poważne, aby musiały nas martwić. Lekki uraz po meczu ma także Diaz, ale na szczęście poważniejsze kontuzje nas omijają” – uspokoił.
W dalszym ciągu nie trenują Boguski oraz Sobolewski, którzy nie udali się wraz z zespołem do Portugalii. „Ciężko powiedzieć kiedy „Boguś” i „Sobol” zagrają. Dwa dni temu rozmawiałem z lekarzem i wiem, że Boguski odczuwa jeszcze dolegliwości mięśnia czworogłowego. Radek jest po zabiegu, więc okres rehabilitacji musi chwilę potrwać” – zakończył Kazimierz Moskal.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















