Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Moskal: Wsparcie kibiców jest drużynie bardzo potrzebne
Data publikacji: 24-04-2015 13:03Zwycięstwo w niedzielnej rywalizacji przybliży jedną z drużyn do celu, jakim jest awans do pierwszej ósemki. Trener Białej Gwiazdy, Kazimierz Moskal, podkreślił na konferencji prasowej, że wierzy w korzystny rezultat i dobrą dyspozycję swoich podopiecznych.
Tradycyjnie już na początku konferencji trener Kazimierz Moskal poinformował, jak wygląda sytuacja kadrowa Białej Gwiazdy. „Na pewno Sarki nie będzie do mojej dyspozycji, natomiast Guzmics i Głowacki wchodzą do treningów i liczę na to, że będą do gry. Wierzę, że będą mogli nam pomóc” – zaczął opiekun Wiślaków. Z drużyną na pełnych obrotach ćwiczy Ostoja Stjepanović. Na pytanie, czy można spodziewać się jego występu w niedzielę, szkoleniowiec odpowiedział: „Na każdej konferencji pojawia się tego typu pytanie, ale rozumiem to, bo Ostoja był podstawowym zawodnikiem, teraz wraca i wszyscy oczekują od niego dyspozycji, którą zapamiętali. Mogę powiedzieć, że jest w kadrze, bierzemy go pod uwagę, natomiast nie powiem, czy będą zmiany w składzie, jakie będą, i jaką mamy taktykę na ten mecz. Rewolucji nie należy się spodziewać”.
.jpg)
Krakowscy dziennikarze podkreślali ogromną rolę rywalizacji z Koroną w kontekście rundy finałowej. „Odkąd przyszedłem, to wszystkie spotkania, które rozgrywamy, są trudne i ważne. Oczywiście, że te mecze – z Koroną i Śląskiem – mają większą wartość, biorąc pod uwagę końcową fazę. Nie muszę nikogo przekonywać, że tak jest, mamy tego świadomość” – zapewnił. Szkoleniowiec Wisły podkreślił, że Biała Gwiazda nie zamierza oglądać się na rywali ani liczyć na ich ewentualne potknięcia. „Musimy zrobić wszystko, aby w tym meczu zagrać o trzy punkty, źle byłoby, jakbyśmy liczyli na innych. Mamy zawodników, którzy nie w takich meczach brali udział, muszą być gotowi i radzić sobie w różnych sytuacjach” – kontynuował.
Zespół Złocisto-Krwistych lepiej gra na wiosnę niż w poprzedniej rundzie. Jak dyspozycję rywala ocenia trener Kazimierz Moskal? „Myślę, że to nie ten sam zespół, który rozpoczynał sezon. Mieli trudne chwile, ale na wiosnę biją się o pierwszą ósemkę. Zawodnicy nabrali pewności siebie i to widać w ich poczynaniach. Trener Tarasiewicz potrzebował trochę więcej czasu, aby poukładać drużynę, ale zaczyna to funkcjonować” – docenił walory rywala szkoleniowiec Białej Gwiazdy. Na co zatem Wiślacy muszą zwrócić uwagę? „Korona na pewno jest groźna przy stałych fragmentach gry, a ich piłkarski potencjał jest na dobrym, wysokim poziomie” – dodał.
W odniesieniu zwycięstwa nad Koroną mają pomóc Wiślakom kibice. Szkoleniowiec Białej Gwiazdy wyjawił, że wierzy w ich liczne przybycie na stadion. „Wiemy, że frekwencja jest pokłosiem historii sprzed miesięcy. Zarówno ja, jak i zespół liczymy na to, że w niedzielę o godzinie 18.00 będzie ładna pogoda, a ten stadion może nie zapełni się w całości, ale będzie wyglądał pod tym względem lepiej, niż podczas meczu z Górnikiem. To wsparcie jest drużynie bardzo potrzebne” – zaznaczył.
Zaledwie trzy dni po meczu z kielczanami zawodnicy trenera Moskala udadzą się do Wrocławia, gdzie zmierzą się w meczu przyjaźni z tamtejszym Śląskiem. Niewiele czasu na regenerację będą mieć zatem gracze Wisły. „Jeśli zespół ma jeden, dwa dni więcej odpoczynku, to łatwiej jest się zregenerować. Na terminarz nie mamy jednak wpływu, musimy tak dobrać obciążenia treningowe, aby drużyna była gotowa na końcówkę rundy zasadniczej. Po meczu z Koroną będzie mieć zarówno rozruch pomeczowy, jak i przedmeczowy” – mówił.
W potyczce z Podbeskidziem szansę na grę dostał Maciej Jankowski, który przebywał na murawie czterdzieści pięć minut. „Maciej prezentuje się lepiej, stąd też dostał szansę w Bielsku i oceniam ten jego występ pozytywnie” – zakończył trener Kazimierz Moskal.
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















