Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Moskal: Tym razem determinacji nam nie zabraknie
Data publikacji: 13-05-2015 11:05Za dwa dni Wiślaków czeka kolejna ważna, tym razem wyjazdowa, rywalizacja w ramach fazy finałowej T-Mobile Ekstraklasy. Spotkanie z Lechią będzie okazją do rehabilitacji za mecz rozegrany na inaugurację rundy wiosennej.
Skład zespołu trenera Kazimierza Moskala na mecz z Lechią uzupełni powracający po kontuzji Richard Guzmics. Niestety, w meczu przyjaźni nie będzie mógł wystąpić Donald Guerrier. „Na pewno nie skorzystamy w Gdańsku z Donalda. Wydawało się, że jeśli ściągniemy go z boiska po godzinie gry przeciwko zabrzanom, to będzie w porządku i uchronimy go przed pogłębieniem urazu . Stwierdziliśmy jednak, że lepiej będzie, jeśli oszczędzimy go teraz, by był gotowy na kolejne mecze. Do gry wraca natomiast Richard i jego obecność w osiemnastce meczowej będzie korzystna dla nas. Zupełnie zdrowy jest także Semir, którego weźmiemy pod uwagę przy ustalaniu podstawowego składu” – zaczął przedmeczową konferencję opiekun Wisły.
Ekipa z Pomorza szczególnie dobrze radzi sobie przed własną publicznością. „Myślę, że w końcu Lechia zaczęła grać na miarę oczekiwań, szczególnie u siebie. Wcześniej mieli kłopot, żeby punktować na własnym stadionie. Nie wiem, czy to wynikało z tego, że nie trenują na tym obiekcie, co było sugerowane także w odniesieniu do nas. Widać jednak, że zespół się rozkręca jest pełen energii i chcą coś dobrego zrobić w tym sezonie. Atmosfera jest napędzana przez wyniki” – analizował. Na pytanie, czy w szatni Białej Gwiazdy także panuje pozytywna atmosfera, trener odpowiedział: „Nikt nie narzeka na atmosferę, wiadomo, że po zwycięstwach jest przyjemniej, to normalne”.
Trzy punkty wywalczone w starciu z Górnikiem dały piłkarzom Wisły większą pewność we własne umiejętności. „To zwycięstwo było dla nas bardzo ważne, dlatego że Górnik był dla nas niewygodnym przeciwnikiem oraz ze względu na to, iż nie mogliśmy sobie z nim poradzić, grając u siebie. To, że wygraliśmy przekonująco, powinno nam pomoc poczuć się trochę mocniej” – zaznaczył.
Miano plusa meczu w rywalizacji z Trójkolorowymi przypadło Maciejowi Jankowskiemu, który był ważną postacią drużyny Białej Gwiazdy. „Myślę, że recenzje, które zebrał po ostatnim meczu, pokazują, że gra w środku pola nie jest mu obca. Ja też jestem zadowolony z Maćka. Uważam, że możemy z niego skorzystać także w innym rejonie boiska” – stwierdził trener. Dziennikarze dobrej dyspozycji Macieja Jankowskiego upatrywali w psychologicznym podejściu trenera Moskala do zawodników. „Myślę, że tutaj nic nowego nie odkryjemy. Pracujemy, rozmawiamy, drzwi do mojego pokoju są zawsze otwarte i staram się każdego wesprzeć. Maciek dostał szansę i jak na razie wykorzystuje ją dobrze” – dodał.
Ostatnia rywalizacja w Gdańsku zakończyła się jednobramkowym zwycięstwem Lechii. „Jesteśmy w innym punkcie tych rozgrywek. Zawsze po przerwie jest pewna niewiadoma, Lechia zasłużyła na tę wygraną. Była bardziej zdeterminowana, ale jestem przekonany, że tym razem tej determinacji nam nie zabraknie i postawimy wysoko poprzeczkę” – powiedział. Trener Kazimierz Moskal stwierdził, że jeśli Biała Gwiazda chce powalczyć o korzystny rezultat, to musi zupełnie inaczej zaprezentować się w piątek. „Nie możemy zagrać tak, jak we wcześniejszym spotkaniu. Absolutnie nie możemy sobie na to pozwolić, ale nie ma co wracać do tamtego meczu, tylko myśleć o nadchodzącym” – zakończył Kazimierz Moskal.
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















