Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Moskal: To zwycięstwo się nam należało
Data publikacji: 26-04-2015 20:47W niedzielę zawodnicy Białej Gwiazdy odnotowali wyczekiwane od trzech kolejek zwycięstwo i zgarnęli komplet punktów w starciu z kielecką Koroną. Wygrana nad Złocisto-Krwistymi sprawiła, iż Wiślacy już teraz pewni są gry w grupie mistrzowskiej.
Opiekun Wiślaków, trener Kazimierz Moskal, wyraził zadowolenie z postawy swoich graczy w starciu z kielecką Koroną. „Chciałem podziękować i pogratulować swoim zawodnikom postawy w tym meczu i bardzo ważnych i cennych dla nas trzech punktów. Myślę, że z przebiegu gry to zwycięstwo się należało, chociaż Korona też stwarzała sobie sytuacje. Szkoda, że nie udało się strzelić jeszcze jednej bramki, ale jest wiele powodów, aby być zadowolonym po tym spotkaniu. Po pierwsze - z wygranej, a po drugie - z faktu, że nie straciliśmy bramki i to cieszy” – zaczął szkoleniowiec Białej Gwiazdy.
Alan Uryga nie pojawił się wyjściowej jedenastce Wisły, a jego miejsce zajął Maciej Jankowski. „Mam ich na co dzień, obserwuję i podejmuję decyzje na podstawie dyspozycji piłkarzy. To nie tak, że Alan stracił miejsce w składzie, ale nie chcieliśmy dzisiaj grać dwójką defensywnych pomocników, Darek Dudka porządkował grę w środku pola i to się powiodło” – tłumaczył. Już w rywalizacji z Podbeskidziem z dobrej strony pokazał się Jankowski. Jak trener Białej Gwiazdy ocenia jego występ przeciwko Koronie? „Mówiłem kilka meczów temu, że czekamy na to, kiedy Maciej wróci do swojej dyspozycji i będzie mógł nam pomóc. Pokazał zmianą w Bielsku, że czuł się dobrze, a dzięki dzisiejszej bramce mieliśmy więcej spokoju w tym meczu” – dodał.
Na listę strzelców wpisał się także dobrze dysponowany Guerrier. „Można powiedzieć: nie do wiary, wszystko mu się udaje i to w bardzo ważnych dla nas momentach. Wypada się cieszyć. Tak to jest, że jedna czy druga bramka daje więcej pewności i odwagi” – powiedział. Z kolei Pawła Brożka dopadła ostatnio niemoc strzelecka, ale trener Moskal wierzy w swojego podopiecznego. „Paweł w wielu momentach nam pomagał. Wiadomo, że napastnika zawsze będzie się rozliczało z sytuacji i strzelonych bramek, ale jakoś trudno jest być niezadowolonym, jeśli wygrywa się tak ważny mecz. Oczywiście, że Pawła stać na dużo więcej, momentami brakowało czucia piłki, ale były też sytuacje, w których mógł strzelić gola” – kontynuował.
We Wrocławiu kibice nie zobaczą Richarda Guzmicsa, który nie jest jeszcze w pełni sił. „Jestem pewien, że Guzmics nie będzie gotowy na Śląsk, nie będziemy ryzykować. Mam nadzieję, że będzie do naszej dyspozycji w następnych meczach” – zakończył trener Kazimierz Moskal.
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















