Strona główna » Aktualności » Moskal: Straciliśmy cenne punkty

Moskal: Straciliśmy cenne punkty

Data publikacji: 19-02-2012 16:50



Wisła Kraków ma czego żałować po meczu z Zagłębiem Lubin. Krakowianie prowadzili 2:1, jednak ostatecznie do domu wracają tylko z jednym punktem. „Straciliśmy cenne dla nas 2 punkty” - przyznał na konferencji prasowej Kazimierz Moskal.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Moskal powiedział, że wynik meczu z ostatnią drużyną tabeli go nie zadowala. „Jestem niezadowolony, bo przyjechaliśmy tu po trzy punkty. Nie jestem tez usatysfakcjonowany ze stylu gry, po drugiej bramce przestaliśmy grac. Straciliśmy cenne dla nas 2 punkty” - mówił. „Zmieniłem Gargułę na Nuneza, żeby wzmocnić środek pola. W miejsce Tsvetana wszedł Dudu, czyli napastnik za napastnika, a trzecia zmiana była wymuszona, bo Ivica zgłosił, że dalej nie może kontynuować gry. To nie był z mojej strony nakaz, że mamy się cofnąć” - tłumaczył dziennikarzom zmiany w trakcie meczu Kazimierz Moskal.

Na konferencji prasowej dziennikarze poruszyli temat Patryka Małeckiego, który do Lubina nie pojechał. „Chciałbym powiedzieć, że jeśli chodzi o Patryka, to to, co się stało w momencie, kiedy został zmieniony i nie podał mi ręki, nie ma znaczenia. Ja też grałem w piłkę i jestem w stanie to zrozumieć. Można się zastanawiać nad tym, co było dalej: nad jego reakcją w kierunku ławki rezerwowych i po meczu. Taką decydującą rzeczą było to, co zrobił następnego dnia” - powiedział Kazimierz Moskal. „Patryk miał czas, żeby spokojnie się zastanowić, ale był zdegustowany tym, że został zmieniony i przed drużyną powiedział, żeby go nie brać pod uwagę przy ustalaniu składu na Zagłębie, że nie chce grać i trenować w tej drużynie” - ujawnił szkoleniowiec. „On do tej pory nie zmienił decyzji. Ja w tej kwestii mogę powiedzieć tyle, że mogę mu pomóc, bo każdy zasługuje na to, aby podać mu rękę, ale pierwszy krok należy do Patryka, a później do władz klubu" - podkreślił Moskal. Pytany o to, czy Małecki będzie trenował z Wisłą, trener odparł: „W tej sytuacji nie potrzebuję takiego zawodnika w szatni, a tym bardziej na murawie”.

AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony