Strona główna » Aktualności » Moskal: Spodziewałem się trochę lepszej gry

Moskal: Spodziewałem się trochę lepszej gry

Data publikacji: 11-07-2015 19:46



Sześć dni przed inauguracją rozgrywek podopieczni trenera Kazimierza Moskala pokonali 3:1 czternastą drużynę czeskiej ekstraklasy – Banika Ostrava. Opiekun Białej Gwiazdy powiedział po ostatnim gwizdku arbitra, iż liczy na udany start swoich piłkarzy w zbliżającym się starciu z Górnikiem Zabrze, a przede wszystkim lepszą grę.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Surowo piłkarzy Wisły ocenił trener Moskal, który ma do swoich graczy kilka zastrzeżeń. „Absolutnie nie jestem zadowolony z tego, jak graliśmy. Nie wyobrażam sobie, abyśmy mieli w lidze tak się prezentować, bo były momenty w tym sparingu, które nie wyglądały tak, jakbym tego oczekiwał. Należy cieszyć się z tego, że wygraliśmy ten ostatni sparing, że Paweł Brożek strzelił dwie bramki, bo to też jest ważne. Przeprowadziliśmy kilka akcji, które mogły się podobać, ale po tym sparingu spodziewałem się trochę lepszej gry” – zaczął szkoleniowiec Białej Gwiazdy. Na pytanie, które elementy zdaniem trenera muszą zostać poprawione przed inauguracją Ekstraklasy, odpowiedział: „Taka jest moja ocena. Nie jest to asekuracja, tak to odbierałem. Za dużo było przypadku, momentami chaotycznej gry i mało składnych akcji oraz  uderzeń na bramkę”.

Przeciwko czeskiej drużynie z Ostravy nie zagrał kapitan Białej Gwiazdy, Arkadiusz Głowacki. „Musimy chuchać i dmuchać na Arka, żeby go mieć do swojej dyspozycji przede wszystkim na mecze ligowe. Z jednej strony chcielibyśmy, aby tutaj był, żebyśmy zagrali w takim składzie, jakim planujemy wystąpić w lidze, ale najważniejsze jest zdrowie Arka” – powiedział Kazimierz Moskal. Zdaniem szkoleniowca krakowskiej ekipy popularny „Głowa” będzie w pełni sił na rywalizację z Górnikiem. „Nie ma takiego ryzyka, aby nie zagrał w pierwszym meczu, woleliśmy odpuścić ten sparing. W poniedziałek albo we wtorek wróci do normalnego treningu z zespołem, bo odczuwał dolegliwości w łydce” – dodał.
 
Czterdzieści pięć minut na murawie spędził nowy nabytek Wisły – Krzysztof Mączyński. „Nie przewidywałem, żeby Krzysiek zagrał całe spotkanie i w planach była ta zmiana. Może trochę później, ale rywal nadepnął na jego stopę, więc opuścił boisko w przerwie” – kontynuował szkoleniowiec. Zdaniem dziennikarzy mniej widoczny w dzisiejszym sparingu był Popović. „Denis dużo dał w defensywie i to mogło się przełożyć na to,  że było go mniej widać z przodu. Sądzę, że wykonał jednak dobrą robotę w środku pola. Rafael z kolei miał najdłuższą przerwę spośród zawodników, którzy do nas dołączyli i musi dostać więcej czasu na to, aby się odbudować. To piłkarz, który ma możliwości, ale fizycznie musi sprostać tym wymogom” – zakończył wypowiedź trener Kazimierz Moskal.
 
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony