Strona główna » Aktualności » Moskal: Przegraliśmy mecz o 6 punktów

Moskal: Przegraliśmy mecz o 6 punktów

Data publikacji: 09-12-2011 23:17



Trenera Kazimierza Moskala prześladuje pech. W kolejnym spotkaniu rozsypała mu się obrona po urazie Dragana Paljicia i czerwonej kartce dla Juniora Diaza. „Wszystko wywróciło się do góry nogami i ciężko nam było grać naszą piłkę” – powiedział na konferencji prasowej trener Wisły.

Fot. Kazek K Fot. Kazek K

„Na pewno nie mogę być zadowolony, bo przegraliśmy bardzo ważny mecz, o 6 punktów. Nie jestem zadowolony też do końca z gry, zwłaszcza pierwszej połowie” – rozpoczął Moskal. „Kolejny raz rozpoczynamy mecz i zaraz na początku musimy dokonywać zmiany” – podkreślił trener i przyznał, że w przerwie powinien dokonać dwóch zmian. Gry z powodów problemów z mięśniem dwugłowym nie mógł kontynuować Michael Lamey, którego od 46. minuty zastąpił na placu gry Tomas Jirsak, a Marko Jovanović zgłosił uraz przywodziciela. Serb jednak do końca dograł spotkanie. „Dlatego musieliśmy grać Gervasio Nunezem jako lewym obrońcą i Kirmem jako prawym. Wszystko wywróciło się do góry nogami i ciężko nam było grać naszą piłkę” – mówił Moskal.

Pytany o zdanie w sprawie czerwonej kartki, jaką ukarany został w drugiej połowie Junior Diaz, Kazimierz Moskal odpowiedział: „Jeśli rzeczywiście zasłużył na kartkę, to oczywiście będę miał do niego pretensję. Nie widziałem tego na powtórkach. Musimy też wziąć pod uwagę okoliczności, ale jakie by one nie były, to jeśli to miało miejsce, to nic Juniora nie usprawiedliwia”. Komentując postawę arbitrów w tym spotkaniu, opiekun Białej Gwiazdy dyplomatycznie odparł: „To nasza międzynarodowa trójka arbitrów i musimy im zaufać w tym, jakie decyzje podejmują”.

Czy Wisła ma jeszcze szanse na odrobienie straty do Śląska Wrocław? „Oczywiście, że jest to bardzo dużo punktów, bo jeśli Śląsk wygra z ŁKS-em, to będzie to 10 punktów. To jest do odrobienia. Jeśli na wiosnę będziemy mieli wszystkich do dyspozycji i będziemy w formie, to ta strata może być po kilku kolejkach zniwelowana. Ale jest to trudna sytuacja” – przyznał Kazimierz Moskal.

AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony