Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Moskal: Musimy pracować nad tym wspólnie
Data publikacji: 24-02-2012 15:53Chociaż Wisła Kraków za dwa dni gra ligowy mecz z Koroną Kielce, to na konferencji prasowej trenera Kazimierza Moskala tematem numer jeden był nadal rewanż ze Standardem Liege, po którym mistrz Polski pożegnał się z europejskimi pucharami.
„Dalej mam wielki niedosyt i żal po takiej szansie, która nam uciekła” – powiedział dziennikarzom szkoleniowiec Wisły Kraków. Kazimierz Moskal pytany był między innymi o reakcję Sergeia Pareiki, który w końcowych fragmentach gry w Liege rzucił się na przeciwnika. „Wiem, dlaczego tak zareagował. To były wielkie emocje, stres, ostatnie sekundy, a on został brutalnie potraktowany przez zawodnika Standardu. W tym całym zamieszaniu musiał dać upust nerwom” – stwierdził Moskal, podkreślając, że mimo wszystko nie pochwala takiego zachowania i je potępia. „Jeśli przyjdzie jakaś kara z UEFA, to będziemy zastanawiali się co z tym zrobić. Nie bronię swoich zawodników, ale są pewne granice. Powiem szczerze, jak zobaczyłem gesty zawodnika Standardu, to musiałem się wykazać wielką cierpliwością” – dodał trener mając na myśli prowokujące gesty kapitana belgijskiej drużyny, Réginala Goreux, po końcowym gwizdku.

Wczorajszy mecz Wisła kończyła w dziesiątkę po tym, jak drugą żółtą kartką ukarany został Gervasio Nunez. Trener starał się usprawiedliwić zachowanie Argentyńczyka. „Po tym, co zobaczyłem w telewizji rozumiem go, bo nie wiem, gdzie mógłby uciec. Ale mając już jedną kartkę musi mieć świadomość, że nie może dopuszczać do takich sytuacji. Mam również mieszane uczucia co do momentu podjęcia przez sędziego decyzji, bo akcja szła już kilka sekund, a on ją cofnął. Nie wiem, czym się kierował, podejmując taką decyzję” – mówił Moskal.

Biała Gwiazda musi jak najszybciej zapomnieć o dwumeczu ze Standardem, bowiem już w niedzielę zagra przy własnej publiczności z Koroną Kielce. Nie wiadomo, w jakim składzie Wiślacy wybiegną na boisko, bo po wyprawie do Belgii Sergei Pareiko ma kłopoty z palcem, na który nadepnął mu rywal, Kew Jaliens ma uraz kostki, Marko Jovanović narzeka na ścięgna Achillesa, a przeziębieni są Osman Chavez i Ivica Iliev. „Są różne opcje co do składu, jednak najpierw musimy odczekać na wieści o stanie zdrowia naszych zawodników” – powiedział Kazimierz Moskal.
Trener przyznał, że nie ma gotowej recepty na to, aby jego podopieczni wymazali z pamięci odpadnięcie z europejskich pucharów. „Dla nas najważniejsze jest to, aby zaprezentować się dobrze w meczu z Koroną. Nie mam w głowie recepty, że przyjdę, kopnę w stół i z Koroną będziemy grali fantastycznie. Musimy pracować nad tym wspólnie” – podkreślił.
Pytany o styl gry kieleckiej drużyny, który często jest agresywny, odparł: „Nie będę narzekał na żaden zespół. Każdy gra tak, jak potrafi. Jeśli to ma być metoda na osiągnięcie dobrego wyniku i jest ona dozwolona przepisami, to dlaczego nie ma tak grać. Niektórzy muszą nadrabiać czymś brak indywidualności. Tak samo nie mam zamiaru narzekać na to, że Standard, robiąc zmiany, grał na czas. My pewnie robilibyśmy tak samo”.
AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















