Strona główna » Aktualności » Mój pierwszy raz - Rafał Boguski

Mój pierwszy raz - Rafał Boguski

Data publikacji: 05-09-2016 09:55



Pierwszą piłkę dostał na komunię. Z jedenastką na plecach podążał śladami swojego idola - Roberto Baggio. Aż zapracował na pierwszą pensję, która poszła na... słodycze! Nigdy nie kusiło go za to piwo, choć pierwszego oczywiście spróbował - był to słynny Złoty Bażant. O swoich „pierwszych razach” opowiada Rafał Boguski.


Twoja pierwsza piłka?

Jeśli dobrze pamiętam, pierwszą piłkę dostałem od cioci i wujka na komunię. 
 
Twoje pierwsze boisko?
 
W rodzinnej miejscowości, w której się wychowywałem. Pamiętam, że było bardzo nierówne, z kamieniami. Bramki również były stawiane z kamieni. 
 
Twój pierwszy gol?
 
Debiut w juniorach ŁKS-u Łomża. Strzeliłem wtedy bramkę z drużyną z Drohiczyna. 
 
Twój pierwszy numer na koszulce?
 
Jedenastka. Z nią rozegrałem swój pierwszy mecz w juniorach.
 
Twój pierwszy piłkarski idol? 
 
Roberto Baggio. Na Mistrzostwach Świata w 1994 roku. Ze względu na to, że bardzo lubiłem włoską drużyną narodową, właściwie nadal ją lubię. Baggio w tamtym czasie był największą gwiazdą reprezentacji Italii.
 
Twój pierwszy wywiad?
 
Pierwszego wywiadu niestety nie pamiętam. Na pewno odbywał się w Łomży, rozmawiałem z którymś z miejscowych dziennikarzy. 
 
Twoja pierwsza piłkarska pensja? 
 
Miałem wtedy 16 lat. Dostałem premię za wygrany mecz. Chyba prawie wszystkie pieniądze wydałem na słodycze… (śmiech)
 
Twoje pierwsze piwo?
 
Szczerze mówiąc nie przepadam za piwem, jednak pamiętam, że pierwszym był Złoty Bażant. 
 
Twój pierwszy dzień w Krakowie?
 
Przyjechałem wtedy na mecz z Panathinaikosem w eliminacjach Ligi Mistrzów. Zostałem na niego zaproszony przez Wisłę. 
 
Twój pierwszy dzień w szatni Wisły?
 
Hmm… Muszę chwilę pomyśleć. Chyba styczeń 2006 roku. Pamiętam, że było tam bardzo dużo gwiazd polskiej piłki nożnej, szczególnie reprezentantów. Towarzyszył mi ogromny stres. Bałem się wejść i przywitać z takimi gwiazdami, które wcześniej oglądałem tylko w telewizji. Oprócz stresu, nic więcej nie pamiętam.
 
Twój pierwszy mecz z białą gwiazdą na piersi?
 
Pierwszy oficjalny - z Polonią Warszawa. To był mój debiut w Ekstraklasie. 
 
Justyna Kurbiel
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony