Strona główna » Aktualności » Młodzi Wiślacy w hali i na fali

Młodzi Wiślacy w hali i na fali

Data publikacji: 29-01-2017 18:52



Szalony weekend juniorów starszych zakończył się wielkim sukcesem! Podopieczni Mariusza Jopa najpierw w meczu towarzyskim pokonali Podbeskidzie Bielsko-Biała 4:1, a dzień później jak burza przeszli przez rozgrywki grupowe podczas IX Memoriału Michała Jeziora i Michała Bobera, docierając do finału, gdzie pokonali Hutnika Nowa Huta 2:0 i zajęli pierwsze miejsce.

Fot. Przemek Marczewski Fot. Przemek Marczewski

Zobacz galerię z wiślackiego weekendu juniorów starszych

Piłkarze występujący na co dzień w Centralnej Lidze Juniorów tydzień po triumfie nad JKS-em Jarosław stanęli naprzeciw „Górali”. Pierwsza połowa była niezwykle wyrównana, co odzwierciedlał wynik. Obrońcy oraz golkiper Białej Gwiazdy skutecznie interweniowali i niweczyli groźne próby rywali z Bielska-Białej. Bezbramkowy remis utrzymywał się do gwizdka zapraszającego graczy na przerwę.

W drugiej odsłonie sygnał do ataku swoją pierwszą bramką dał Wyjadłowski. Imponująca postawa 17-letniego zawodnika skutecznie rozwiała nadzieje bielszczan na wytarganie remisu. Podbeskidzie zdobyło tylko jedną bramkę przy stanie 3:0 dla Wisły Kraków. To jednak nie podłamało juniorów starszych i odpłacili się rywalom pięknym za nadobne.

Triumf nad ekipą ze Śląska był drugim zwycięstwem wiślackiego CLJ-u w okresie przygotowawczym. W poprzednim meczu rozbili JKS Jarosław aż 6:1 (1:1). 6 lutego gracze Mariusza Jopa udadzą się na zgrupowanie do Zakopanego, gdzie będą przygotowywać się do rundy wiosennej w Centralnej Lidze Juniorów.

Wisła Kraków - Podbeskidzie Bielsko-Biała 4:1 (0:0)

Bramki dla Wisły: Wyjadłowski x3, Porębski

Skład Wisły: Polak - Peterka, Świątko, Pandyra, Korczyk - Rogóż, Ostrowski, Porębski, Wyjadłowski, Skrzypniak - Purcha

Zagrali także: Chorążka - Tracz, Mrożek, Kowalski, Rak, Skórski, Handzlik

W hali wciąż na fali

Ci, którzy rozegrali więcej minut podczas sobotniego sparingu mogli w niedzielę dłużej pospać. Pozostali piłkarze o godzinie 9.30 rozpoczęli swój pierwszy mecz w hali przy ulicy Ptaszyckiego 6. Udział w IX Memoriale Michała Jeziora i Michała Bobera zawodnicy Białej Gwiazdy rozpoczęli wręcz śpiewająco. Ich pierwszą przeszkodą na drodze do finału był GKS Katowice. Piłkarze ze Śląska mieli ogromne problemy z wejściem w turniej, zupełnie gubiąc się w swojej grze. Podopieczni Mariusza Jopa dobrze prezentowali się na parkiecie i pokonali przeciwnika 3:0 po dwóch bramkach Przemysława Porębskiego oraz jednym trafieniu Grzegorza Kociołka.

Bramki: Porębski x2, Kociołek

Piłkarze z Reymonta nie mieli długiej chwili odpoczynku po tym spotkaniu, ponieważ kilka minut później stanęli w szranki z Krakusem Nowa Huta. Co ciekawe, rywal postawił naprawdę ciężkie warunki, więc zarówno Kacper Polak, jak i Kacper Chorążka mogli popisać się swoimi umiejętnościami. Ręce pełne pracy miał też ich vis a vis. Maciej Witwicki z niemałym trudem zatrzymał kilka prób Wiślaków tuż przed syreną kończącą mecz.

Przed ostatnim starciem piłkarzy Mariusza Jopa w fazie grupowej wyniki w grupie rozgrywającej swoje mecze w hali Com-Com Zone ułożyły się po myśli Wiślaków, więc bilet do finału wydawał się formalnością. „Nie kalkulujmy przed tym meczem. Grajmy swoje i walczmy o finał!” - zachęcał przed pojedynkiem z AS-em Progresem Kraków Polak. Golkiper Białej Gwiazdy nie rzucał słów na wiatr, ponieważ w pierwszych dwunastu minutach rywalizacji gra po obu stronach wyglądała naprawdę imponująco. Wiślacy jeszcze przed zmianą stron wyszli na prowadzenie za sprawą trafienia Patryka Skrzypniaka. W drugiej odsłonie gracze w czarno-białych strojach kilka razy zagrozili Wiślakom, lecz godna podziwu postawa bramkarza przyczyniła się do zachowania w tym spotkaniu czystego konta. Końcowe minuty ostatniego grupowego starcia ekip z Krakowa należała do piłkarzy w niebiesko-biało-czerwonych barwach. Najpierw Kociołek świetny rajd lewą stroną zakończył bramką, a chwilę później, gdy wydawało się, iż rezultat nie ulegnie zmianie, Porębski przelobował wysuniętego Jakuba Beretę i cudownym trafieniem przypieczętował awans Wisły do finału.

Na uwagę po rozgrywkach grupowych zasługiwał fakt, iż Wiślacy jako jedyna drużyna turnieju nie stracili bramki przy Ptaszyckiego.

Bramki: Skrzypniak, Kociołek, Porębski

Finał na zero z tyłu

Pierwsze miejsce w grupie A zajął Hutnik Nowa Huta i to z nimi przyszło rywalizować ekipie trenera Jopa. Zmotywowani Wiślacy odważnie rozpoczęli mecz finałowy i nieustannie sprawdzali formę golkipera z Suchych Stawów. Na kilka minut przed końcem pierwszej połowy Przemysław Porębski wyprowadził zespół na prowadzenie. Po zmianie stron piłkarze Białej Gwiazdy wciąż dominowali. Triumf w turnieju przypieczętował Błażej Skórski, który celnym strzałem z prawego sektora pokonał nowohuckiego golkipera. Hutnik miał przynajmniej jedną okazję na zdobycie choćby kontaktowego gola, jednakże futbolówka obiła tylko obramowanie bramki strzeżonej przez Kacpra Chorążkę.

Wiślacy tym samym zakończyli swój meczowy weekend z pucharem za zwycięstwo w IX Memoriale Michała Jeziora i Michała Bobera oraz nagrodami indywidualnymi. Przemysław Porębski otrzymał nagrodę dla najlepszego strzelca turnieju, „złote rękawice” powędrowały do Kacpra Polaka, zaś jego imiennik i konkurent między słupkami otrzymał nagrodę dla najlepszego gracza zespołu od Mariusza Jopa.

Bramki: Porębski, Skórski

Klasyfikacja końcowa IX Memoriału Michała Jeziora i Michała Bobera:

I miejsce - Wisła Kraków
II miejsce - Hutnik Nowa Huta
III miejsce - Garbarnia Kraków
IV miejsce - GKS Katowice
V miejsce - Cracovia
VI miejsce - Krakus Nowa Huta
VII miejsce - AS Progres Kraków
VIII miejsce - SMS Kraków 

Skład Wisły podczas IX Memoriału Michała Jeziora i Michała Bobera: Chorążka, Polak - Peterka, Pandyra, Tracz, Świątko, Kowalski, Skórski, Handzlik, Skrzypniak, Rak, Kociołek, Porębski, Purcha

Przemysław Marczewski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony