Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Młoda Wisła już na drugim miejscu
Data publikacji: 11-10-2010 14:58W rozegranej awansem 16. kolejce Młodej Ekstraklasy drużyna Wisły odniosła czwarte zwycięstwo z rzędu, dzięki czemu zajmuje teraz drugie miejsce w tabeli Młodej Ekstraklasy. „Staram się tonować nastroje w szatni. Chciałbym, żeby ci zawodnicy gonili, ale nie pierwszą pozycję w tabeli, a przede wszystkim naszą pierwszą drużynę” – podkreśla trener Tomasz Kulawik.
Wygląda na to, że sprawdzają się słowa trenera Kulawika sprzed sezonu, kiedy zapowiadał, że zespół będzie potrzebował trochę czasu, aby młodzi zawodnicy, wchodzący do gry w Młodej Ekstraklasie, wdrożyli się w grę na tym poziomie. Drużyna zaczyna grać coraz bardziej dojrzale taktycznie. „W tym sezonie też potrzebowaliśmy troszeczkę czasu, żeby to wszystko zaskoczyło. Było kilka meczów, w których były wpadki i nie decydowała o tym wcale słaba gra drużyny, ale indywidualne błędy. Dużym atutem jest też to, że gramy u siebie, na głównym boisku” – podkreśla trener Kulawik.

Wszyscy, którzy widzieli grę Młodej Wisły w ostatnich spotkaniach, podkreślają, że drużyna prezentuje się naprawdę dobrze, że bardzo dobrze gra piłką. Świadczyć mogą o tym chociażby oklaski, które w zeszłą sobotę zawodnicy Białej Gwiazdy dostawali nie tylko za stwarzanie okazji podbramkowych, ale też za sam sposób rozgrywania akcji. „To jest bardzo miłe, szczególnie dla piłkarzy. Ta praca, którą zawodnicy wkładają, jest dobrze odbierana przez kibiców, którzy oglądają mecze, nie tylko w momencie, gdy padają bramki, ale też kiedy wyprowadzają mądrze piłkę” – mówi szkoleniowiec Młodej Wisły.

Zespół Białej Gwiazdy dobrze spisuje się nie tylko przy Reymonta, ale także w meczach wyjazdowych. „Graliśmy mecze wyjazdowe z Koroną czy ze Śląskiem i nie uważam, żebyśmy zagrali gorsze spotkania niż te ostatnie u siebie. Osoby, które oglądały te mecze, podkreślały, że nasi chłopcy prowadzili całą grę. Dla nas dużą przyjemnością jest praca z drużyną, kiedy ona rozumie, żeby nie pozbywać się szybko piłki, kiedy stara się ona utrzymywać i prowadzić całą grę od początku – od momentu wyprowadzenia piłki z obrony” – zaznacza Tomasz Kulawik.

Szkoleniowca cieszy też, że przy wysokim prowadzeniu może spokojnie wprowadzać na boisko kolejnych piłkarzy i sprawdzać ich formę. „Najbardziej cieszę się z tego, że w momencie, gdy już mieliśmy pewny wynik, mogłem spokojnie dać szansę wszystkim piłkarzom. Na boisko wszedł Michał Jania, który nie grał przez półtora roku z powodu kontuzji. Dla niego dziesięć minut gry po kontuzji i to na tym stadionie, na którym zawsze marzył, żeby zagrać, na pewno jest wydarzeniem. Jak już jest wynik, to trzeba sprawdzać wszystkich, żeby było wiadomo, kiedy na kogo można liczyć” – podkreśla trener.

Już niedługo Tomasz Kulawik będzie miał jeszcze większe pole manewru przy ustalaniu składu. Do treningów po kontuzji powoli zaczyna wracać Marek Masiuda, a Michał Chrapek, który z powodu urazu, którego nabawił się w trakcie zgrupowania pierwszej drużyny, będzie gotowy do gry już na najbliższe spotkanie.
.jpg)
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















