Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Miśkiewicz: Zrobiłem wszystko, co mogłem
Data publikacji: 26-10-2013 23:20Michał Miśkiewicz po raz kolejny w tym sezonie pokazał wysokie umiejętności i ratował swój zespół przed stratą gola. Bramkarz Białej Gwiazdy nie uważa się jednak za bohatera spotkania.
„Czy uważam się za bohatera dzisiejszego meczu? No nie, nie postrzegam tego takimi kategoriami, zrobiłem dziś wszystko, co mogłem, na co mnie było stać i cieszą mnie te trzy punkty” – podkreślił Miśkiewicz.
Bramkarz Białej Gwiazdy argumentował, dlaczego dzisiejszy mecz był dla niego ważny. „Dziś dla mnie był to trochę szczególny mecz, miałem trzy powody do dużej mobilizacji. Po pierwsze, to ta normalna mobilizacja, jak przed każdym meczem, którą ma każdy z nas, że Wisła musi być zwycięska. Druga to ta, że Zagłębie w tamtym roku mnie upokorzyło, strzelili mi razem pięć bramek. Cztery w moim debiucie i tego im nigdy nie zapomnę (śmiech). A trzecia i ostatnia to pewna drużyna, która niebezpiecznie się do nas zbliża i dla mnie jest cenne to, że cały czas jesteśmy nad, a kolejne punkty nas od niej oddalają” – rozpoczął.
„Cieszę się bardzo, że wygraliśmy, bo Zagłębie leżało mi na ambicji. O te trzy punkty było dość ciężko, szkoda, że nie strzeliliśmy jeszcze drugiej bramki przed przerwą, bo byłoby spokojniej. A przy jednej strzelonej bramce zawsze jest nerwówka. Na szczęście udało się utrzymać tę passę zwycięstw w ekstraklasie u nas na stadionie. No i cieszy to, że dziś zagraliśmy na zero z tyłu” – powiedział Miśkiewicz.
Bramkarz Białej Gwiazdy zdaje sobie sprawę, że następny mecz ligowy będzie również ciężki, ale dodał, że zespół z R22 musi go wygrać. „Kolejny mecz gramy z Widzewem, to muszą być bez dwóch zdań trzy punkty. Musimy wyjść na mecz i walczyć jeszcze bardziej, bo Widzew też się nie podda, tym bardziej po tej ich wczorajszej porażce, po której pewnie są rozgoryczeni. Spodziewam się, że będą walczyć o każdy punkt” – kontynuował.
„Misiek” odniósł się również do słabszych wyników i gry Wisły w ostatnim czasie. „Może dlatego, że przy kadrze, którą mamy, byłoby nam trudno zagrać równo cały sezon. Naprawdę jest teraz fajnie, ale każdy musi pamiętać, co było dwa sezony i sezon temu i niech analizuje ten progres, który następuje. Może łatwo jest zapomnieć o tym, co było i od razu oczekiwać wyników, ale bardzo proszę, spójrzcie na to przychylniejszym okiem. Te wyniki, które osiągamy teraz, są w miarę zadowalające. Im więcej tych punktów nałapiemy, tym lepiej dla nas. Myślę, że później będzie coraz lepiej. Chcemy rozbudzać apetyt, takie jest nasze zadanie. Kibice przychodzą dla nas, a my rozbudzamy ich apetyt” – zaznaczył.
„Nie wiem co z Arkiem, chyba coś z mięśniem dwugłowym. Nie wiem, czy teraz go zabrali na badania, bo nie było go w szatni. Poczekamy na wyniki badań i zobaczymy. Mam nadzieję, że wróci, a jak nie, to będziemy musieli uzupełnić lukę po Arku i ten kto wejdzie na jego miejsce, będzie musiał przejąć jego zadania i odpowiedzialność, która na nim spoczywa” – powiedział o urazie kapitana Białej Gwiazdy Miśkiewicz.
Justyna Miąsik
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















