Strona główna » Aktualności » Miśkiewicz: Taki zimny prysznic dobrze nam zrobi

Miśkiewicz: Taki zimny prysznic dobrze nam zrobi

Data publikacji: 28-09-2013 21:45



57. minuta meczu, stały fragment gry dla Ruchu po faulu wiślaka na rywalu. Trybuny przy Cichej w Chorzowie zawyły z zachwytu po strzale Starzyńskiego, a Michał Miśkiewicz nie potrafił ukryć wściekłości.  

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Początek meczu też był niefortunny dla golkipera Wisły, w ósmej minucie bramkarz Białej Gwiazdy podczas interwencji wypuścił piłkę z rąk. Na szczęście kapitan, Arkadiusz Głowacki, właściwie ocenił zagrożenie i zażegnał niebezpieczeństwo. W 18. minucie w zamieszaniu pod bramką na skutek zdecydowanej postawy krakowskiego bramkarza ucierpiał… Gordan Bunoza. To wszystko świadczy o wielkiej determinacji całej linii defensywy w dążeniu do zachowania podczas kolejnych spotkań czystego konta. Co mówi bramkarz Wisły po tym trudnym dla piłkarzy i kibiców spotkaniu?  

„Jesteśmy zawiedzeni. Chcieliśmy wywieźć stąd trzy punkty” – mówi wyraźnie niezadowolony. „Wiedzieliśmy, że to nie będzie łatwy mecz. Mówiliśmy zresztą przed spotkaniem, żeby nam tych trzech punktów nie dodawać. Dużo drużyn z czołówki nie gra w Chorzowie najlepiej” – dodaje Michał Miśkiewicz.

Biała Gwiazda schodziła na przerwę prowadząc, jednak w drugiej połowie zagrała zdecydowanie gorzej. „Nie pierwszy to raz, kiedy po przerwie nie jesteśmy sobą. Nie może tak być, musimy wyciągnąć wnioski i zdecydowanie nad tym popracować” – komentuje nasz bramkarz.

Krakowianie stracili bramkę po rzucie wolnym wykonywanym przez Filipa Starzyńskiego. Komentatorzy uznali, że Miśkiewicz nie miał szans obronić tego strzału, jednak on sam jest innego zdania: „Nie ukrywam, że popełniłem błąd. Bramkarz grający w Wiśle Kraków, w tak dobrym klubie, nie może się tak zachowywać. To tylko pokazuje, że muszę dalej nad sobą pracować i poprawiać to, co złe w mojej grze” – mówi o straconej bramce „Misiek”.

Za tydzień Wisłę czeka mecz z Legią Warszawa. Będzie to niewątpliwie sprawdzian dla naszych zawodników, nadal niepokonanych. „Może taki zimny prysznic przed tym meczem nam się przyda? Może to pomoże nam właściwie podejść do tak ważnego spotkania, ważnego bardzo dla nas i kibiców” – kończy wypowiedź nasz zawodnik.

MH
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 



do góry strony