Strona główna » Aktualności » Miśkiewicz: Szczęście mnie chyba opuściło

Miśkiewicz: Szczęście mnie chyba opuściło

Data publikacji: 12-04-2014 21:11



W ostatnim meczu rundy zasadniczej krakowska Wisła przegrała 0:1 z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Gola samobójczego już w 12. sekundzie w kuriozalnej sytuacji strzelił Michał Miśkiewicz, z którym udało nam się porozmawiać po spotkaniu.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

„Szczęście mnie chyba opuściło w ostatnich meczach. Jak nie sam sobie to załatwię jak w Lubinie, to przypadkowo strzelę samobója” – powiedział wyraźnie załamany Michał.

„To jest niesamowite, że wychodzisz w pełni zmotywowany do tego, by pomóc drużynie i przerwać złą passę, a tu mecz się jeszcze dobrze nie zaczął i dostajemy kuriozalną bramkę. Nie jest łatwo później grać” – dodaje „Misiek”.

Porażka z Podbeskidziem oznacza, że Wisła rundę zasadniczą T-Mobile Ekstraklasy zakończy na 5. miejscu. Nie jest to dla naszej drużyny dobra wiadomość, gdyż zamiast czterech spotkań przy Reymonta, rozegra tylko trzy przed własną publicznością. „Jesteśmy załamani, to strata dla drużyny, strata finansowa dla klubu. Nie wiem, co powiedzieć. Mamy teraz dwa tygodnie, by odpocząć i zastanowić się, dlaczego jest tak źle. Przed nami 7 meczów, w których musimy udowodnić, na co nas stać” – zakończył rozmowę bramkarz Białej Gwiazdy.

MH
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony