Strona główna » Aktualności » Miśkiewicz: Pokazać się z jeszcze lepszej strony

Miśkiewicz: Pokazać się z jeszcze lepszej strony

Data publikacji: 28-01-2015 13:40



Po przerwie do Wisły Kraków powrócił bramkarz, Michał Miśkiewicz, który związał się z klubem półroczną umową z opcją przedłużenia o kolejne dwa lata.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Prezes Wisły Kraków, Robert Gaszyński, wyraził na konferencji prasowej zadowolenie z powrotu Michała Miśkiewicza do zespołu. „Z dużą przyjemnością mogę oficjalnie dzisiaj zakomunikować, że wspólnie z Michałem doszliśmy do porozumienia i powraca on do Wisły Kraków. Jest to dobra wiadomość, nie tyko dla Michała, ale i dla całego klubu. Zarówno Michał Miśkiewicz, Michał Buchalik i Gerard Bieszczad mogą sporo zyskać, gdyż każdy z nich jest na etapie uczenia się i ten element wspólnej pracy będzie korzystny dla grupy naszych bramkarzy” – mówi prezes Wisły Robert Gaszyński. „Bardzo szybko znaleźliśmy wspólny język, przez pierwszą część spotkania rozmawialiśmy wyłącznie na temat spraw bramkarskich” – stwierdza.

Michał Miśkiewicz zdradził plan wdrożenia go do zespołu Białej Gwiazdy. „Wstępnie ustaliliśmy plan przygotowań. Stopniowo będę wprowadzany do treningów z drużyną, aby nie obciążać organizmu. Jak będzie? To zobaczymy na bieżąco, niektóre rzeczy trzeba zrobić z głową. Mam nadzieję, że czas w Turcji zostanie odpowiednio spożytkowany. A jak się czuję? Jestem jak nowo narodzony” – zapewnia.



Miśkiewicz, przychodząc do krakowskiej drużyny, liczy się z koniecznością odbudowy swojej pozycji w zespole, pierwszym bramkarzem jest bowiem Michał Buchalik. „Zdaję sobie sprawę, że nikt mi niczego nie zagwarantuje i będę musiał się odbudować. Będę robił wszystko, aby trener miał przysłowiowy ból głowy przed meczem, taki jest mój cel” – mówi.

Na pytanie, czy Miśkiewicz nie żałuje decyzji, jaką podjął pół roku temu, odpowiada: „Czasami w życiu takie decyzje się podejmuje i trzeba się liczyć z konsekwencjami. Po tym wszystkim, co mnie spotkało, postąpiłbym inaczej. Trzeba patrzeć w przyszłość, być mądrzejszym i rozsądniejszym, aby takie sytuacje się nie zdarzały. Nie życzę żadnemu zawodnikowi, aby przeżył coś takiego, bo jest to straszne, gdy wszystkie kłopoty się zbiegną” – dodaje.

Golkiper Białej Gwiazdy wyjawił, iż jest mocniejszy pod względem psychicznym. „Przeżyte doświadczenia na pewno wpłyną na to, jak będę postępował i przełożą się na grę. Świadomość, że mogę występować w Wiśle daje mi motywację, aby pokazać się z jeszcze lepszej strony niż ostatnio” – podkreśla Michał Miśkiewicz.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony